2 rodzynki w cieście

Elwood,2 lutego, 2016

Obiecałem i obietnicy dotrzymuję. Wcześniej zdawkowo podszedłem do tematu powołań do All Star Game, teraz więc pochylę się pokornie nad naszymi 2 rodzynkami. 2 wisienki na torcie. 2 miliony dolarów napiwku czyli słów kilka jak to się stało, że się stało. I jakim cudem mamy 2 reprezentantów w ASG a nasz trener nie dostąpił słusznego zaszczytu prowadzenia wschodu. Go.

Kyle Lowry, jedyny taki. Nasz mikropączek dystrybuujący piłkę jak trzeba. Rozgrywający, którego zazdrości nam 2/3 ligi nie będące Golden State,  Oklahoma City bądź Los Angeles Clippers. Mamy ten „dar” u siebie 4 sezon już i jest to sezon wielce owocny. O tym za chwilę.

Tytułem „wstępu po wstępie” – Kyle ma 29 lat i gra obecnie 10 sezon w lidze. Opuszczając uczelnię Villanova osiągał średnio 11 punktów, 4 asysty i nie budził zbyt wielkich nadziei wśród łowców talentu. Ot, kolejny średniej klasy rozgrywający, niezbyt szybki by biegać do kontr i za niski, by kryć przeciwnika  w profesjonalnej lidze. Stąd w Mockach dawano mu miejsce 21 i wybór Phoenix. Życie nie sprawiło naszemu herosowi wielkiej niespodzianki – pick 24, Memphis wita Was. 2 jałowe lata z ławki  młodego Mike`a Conleya i wylot do Houston. Sezon przetarć, 2 lata błysku i Toronto wita na dłużej.  Co ciekawe, trafił do nas w ramach wymiany za człowieka z końca ławki pt. Gary Forbes oraz przyszły pick vel. Steven Adams. Niska cena jak za topowego pg. Kradzież bym rzekł, promocja w Biedronce.

I oto on.  Jedyny, niepowtarzalny rozgrywający, jakiego wcześniej nie mieliśmy. 100% kreowania gry, wielowątkowość w kontekście możliwości rzutowych. Dobry obrońca i dobry duch drużyny.  Poza oczywistościami w stylu 21 pkt i 11,5 asyst/zbiórek garść ciekawostek, czyli:

Kyle zezwala przeciwnikom na najmniejszą ilość rzucony punktów / 100 ataków w karierze. Do tego w tym samym odniesieniu zdobywa najwięcej punktów w karierze. Masło maślane, prawda?

Nadchodzący występ w All Star Game będzie drugim w karierze. W pierwszym jako starter zaliczył 10 punktów oraz 8 asyst w ciągu 25 minut i był dość daleko od otrzymania statuetki MVP meczu.

Loteria paragonowa to ściema.

DeRozan. DeMar DeRozan. Konia z rzędem temu, kto wymyślił taką pisownię. Skojarzenie – DeLorean będzie ponownie produkowany. Czyli mamy powrót do przyszłości, czyli kolejny raz nasz rzucający obrońca z kijkami pogo zamiast nóg trafia do zaszczytnego grona All Star.

26 lat, Straight Outta Compton.  Kiedy to piszę zaczyna się Fajbusiewicz i 997 więc przepraszam za wisielczy nastrój. Wracając do DD – mamy 9 pick i startera od samego początku. Bez taryfy ulgowej, przeszło 95% spotkań DeRozan zaczynał dla nas i mamy nadzieję, że tyle samo będzie dla nas kończył. To tak mimowolnie w kontekście plotek na temat potencjalnego przejścia do Lakers bądź Nets.

26 lat, 23 punkty na mecz grając jednocześnie na pozycji uważanej przez wielu za najsłabiej obsadzoną w dzisiejszej NBA. Z najmniejszym potencjałem ofensywnym jak też z najmniejszą potrzebą dominacji defensywnej. My tymczasem mamy efektywnego grajka, zbilansowanego pod względem gry na obu końcach parkietu. Rewelacyjne dopełnienie Lowrego, jednocześnie mogące grać krótsze minuty jako niski skrzydłowy. Warunki fizyczne, zasięg rzutu oraz konsekwencja w grze defensywnej. Za to m.in. zobaczymy go po raz drugi w gronie rezerw Meczu Gwiazd.

Jeszcze ciepłe:

Z miłości do koszykówki:
Elwood
2 lutego, 2016