Historia

Elwood,15 marca, 2016

Gryźć się muszę w ozór, by jedynie poprawne politycznie słowa się tu pojawiły. Nie często wszak piszemy tak zacną historię, pęka bariera i stawiamy tak mały krok dla człowieka a duży dla ludzkości. 50 zwycięstw przekroczone czego świadkiem być mogłem(muszę przyznać dumnym świadkiem, gdyż oglądanie NBA w dzisiejszych czasach sprawia mi niebywałą frajdę). Ale skoro pękło 50, to wcześniej pękało i 40, i 30… Zobaczmy może jak to kolejne bariery łamaliśmy niczym Star Trek podróżując przez kosmosu odmęty…

10 W – wiem, wiem. Żadne rewelacyjne dzieło, wszak nawet 76ers w tym roku idą pobić ową magiczną barierę. Nam się to udało już w pierwszym sezonie. Kosmos, nieprawdaż? Wiem, wiem – zdziwieni jesteście. Gracze Toronto również musieli być zdziwieni zapisując tę kartę historii pechowego(dla przeciwnika) 13 stycznia w meczu z Washington Bullets. Dla niewtajemniczonych – mowa o protoplaście klubu obecnie zwanego Wizards, który to protoplasta zbytnio kojarzył się z bronią, agresją etc. I tak oto ja ze znajomymi markerami na koszulkach mazaliśmy Wizards w 1997 roku, a Washington bezczelnie podebrał nam nazwę krótką chwilę później. Wracając do tematu – 106 do 100 dla nas w meczu, w którym WB wyszło 2 składem z litości najpewniej. Brent Price(mniej zdolny brat Marka), Sheed Wallace(w czasach bycia średnim do szpiku kości zawodnikiem) i Ledell Eackless(who?) mieli sprostać naszej ofensywnej machinie napędzanej przez ego Damona Stoudemire`a…o mamo…

20 W – sprawa niesłychana, sezon ten sam i kolejny zapis w księdze zapisów historycznych. Zapachniało Królem Julianem, aczkolwiek przyznaję się bez bicia do zażywania psychotropów na oddziale zamkniętym…wróć. 20 zwycięstwo w sezonie, tym razem ofiarami kozły ofiarne. 9 kwietnia ruszyliśmy z niezwykłą serią zwycięstw w ilości sztuk jeden, co również przykuwa uwagę płci przeciwnej. Bucks się nie patyczkowali, wypuścili na nas psy gończe (Glenn Robinson to Big Dog, Vin Baker to raczej Hot Dog z racji faktu jak się jego kariera kończyła a jak zapowiadała) i tego było za mało. Alvin Robertson zanotował 6 przechwytów na przeciwnikach, każdy ze starterów zdobył powyżej 10 punktów na niezłej skuteczności (wybacz Earl) i byliśmy wielcy. Przez 48 minut.

30 W – nerwy, napięcie do samego końca – zupełnie jak w czasie trwania programu „Twoja Twarz Brzmi Nieznajomo”. Ostatni mecz ostatniego dnia ostatniego sezonu kończącego się w roku 1997 – to nasze zwycięstwo, wiara, siła i męstwo. Legendarne Boston Celtics z niemniej legendarnym składem (Marty Conlon, Brett Szabo, Nate Driggers) chciało stawić nam czoła. Jak się okazało na parkiecie, nawet Steve „MC” Hamer nie potrafił sobie poradzić z naszymi walecznymi dinusiami. Dla ciekawych świata polecam popatrzeć za okno miast próbować sobie odświeżyć owe spotkanie. Poziom mizerny, dużo kombinowania 1/1. Granie 1/1 jest fajne, o ile nie próbują tego Twoi ławkowi, czyli Popeye Jones i Reggie Slater. Jeden był pokraczny w swej pokraczności acz zbierał dobrze i miał dryg do defensywy. Drugi zaś był niskim skrzydłowym, który ani razu nie trafił za 3 przez 9 lat kariery w lidze oraz grał w lidze asystentów Yinki Dare(taki środkowy z Nigerii, kolejny Olajuwon co w 110 meczach zanotował 4 asysty).

40 W – fast forward, mijają lata godziny.. 2 lata przerwy, Vinsanity, rozklepane Cavaliers. Super piątka TMac-Vince-Christie-Oak-Antonio, z której powstaje Kapitan Planeta. Po drugiej stronie dawny przyjaciel z Suns, Wes Person, Dre Miller(już wtedy grał i notował 14 asyst), Bob Sura(mój biały Fat Lever) oraz opasły Tom. A raczej Wuj Tom, co poszedł po mamonę a potem prosto po WieśMaca. Kemp w swej najcięższej postaci, ważąc 141 kilogramów był imitacją władcy tablic z połowy lat dziewięćdziesiątych. Szkoda, dobry był z niego herbatnik.

What next? Mamy 44 zwycięstwa, kolejny szczebelek za 6 wygranych. Po kolei na tapecie mamy Bulls, Bux, Pacers, Celtics, Magic, Celtics, Rox, Pels i Thunder. I coś czuję, że wychodząc na Westbrooka będziemy liczyli na drapane (kobieca intuicja przewiduje porażki z Pacers i Celtics w drugim podejściu oraz niespodziewany kipisz z Pelicans/Bulls) a będzie trzeba szampana chłodzić na Hawks. Potem Grizzlies, Spurs, Hornets, Hawks, Pacers, Knicks, Philly i Nets – czyli 58 jest bardziej niźli w zasięgu. Mam nadzieję. Obaczymy.

 

Nuff Said

 

Z miłości do koszykówki:
Elwood
15 marca, 2016