Oczko

Elwood,7 marca, 2016

Nazwa gry karcianej. Bądź pawie. Bądź fajna laska Ci puszcza (nie mylić z „się puszcza”). Oczko, czyli 21, czyli dokładnie tyle spotkań zostało do końca sezonu regularnego ekipie z Toronto. Żadna blok ekipa, żadne zgrywy. Walczymy o 1 miejsce na wschodzie więc będzie krótko i treściwie o tym, co miało miejsce w dniach ostatnich. A działo się oj działo w całej lidze.

  • Lakers  pokonali Warriors, serwując im tym samym 6 porażkę w sezonie. Rekord Bulls osiągnięty 20 lat temu wciąż jest w zasięgu, aczkolwiek widać pewne rysy na szkle jeśli mówimy o secik GSW i to, jak wyglądają na parkiecie po przerwie ASW. Szersza rotacja, delikatne oklapnięcie splash brothers, komentarz Greena nt. jego roli w zespole. Byle by się nam owa machina nie posypała. A Lakers? Cudny rodzynek w markotnym sezonie – bardzo dobra gra backcourtu, dobrze wkomponowani w zespół Nance i Randle i można powoli liczyć na odbudowanie złotej potęgi.
  • Jedna potęga się reaktywuje, druga zaś tkwi w marazmie. Knicks są w głębokiej „d”, bo jakże by inaczej można było określić stan następujący. Pierwsza połowa sezonu, top9 wschodu, delikatna walka o PO. Obecnie 13 pozycja na wschodzie, walka ni to o pick ni to o honor. Kristaps robi co może, gra jak zawodnik chcący walczyć zarówno o tytuł debiutanta roku jak i o coś więcej niż tylko runda zasadnicza. Ale z pustego Salomon nie naleje. 15 lat minęło od ostatniego wyraźnego składu Knicks, walczącego do ostatniej kropli krwi. I to mowa o składzie, który nie był budowany wtedy jeszcze na bazie kolejnych gwiazd. Potem był Marbury, Francis, Amare etc. Zła droga panowie.
  • Utah do przodu, Blazers (ledwo) do przodu i Rockets w plecy. Lowry po wystrzale z Cavs wrócił do równego, dobrego poziomu. Scola ma mocne ruchy tektoniczne jeśli chodzi o formę i tu obawiam się o jego postawę w PO. DeLorean ma fale mniejsze, acz i tu stabilności próżno się doszukiwać. Generalnie dużo szczęścia nam sprzyja, skoro z takim składem/formą wciąż walczymy o czubek tabeli.
  • Alex Len, którego wyśmiewałem ze wszechmiar, ożył i ma się dobrze. Dla niewtajemniczonych – 5 pick Suns 3 lata temu, niemrawy, mało dynamiczny i nerwowy. Typowy prospekt z Euro z przełomu wieku. A tymczasem po przerwie ASW Alex osiąga średnio 19 punktów, 12 zbiórek i gra grube minuty w rotacji Suns. Nic to, że z nowym trenerem Phoenix gra nędznie jak nigdy (3-11 w stylu reklam Play). Do tego Booker jest cholernie pewny siebie, nie boi się odpalać zarówno celnych trójek z 9 metra jak i dynamicznie kończyć pod koszem. Jest zacnie.
  • Bulls są zespołem z pogranicza awansu do PO. To nie żart, to nie sen. Rose, Gasol i Butler w jednym składzie nie gwarantują walki w kolejnej fazie rozgrywek. Sam Gasol stwierdził, że z chęcią zostanie w Chicago gdyż tu mu dobrze, tu go znają i tu ma swoją cukiernię, gdzie po lekcjach chodził na kremówki. Chicago Bulls rebuilding mode?
  • David Lee się odrodził. Tak, to nie żart. Jeszcze kilka lat temu ofensywna opoka i defensywna rozpacz Nowego Jorku, po przerwie na Golden State i perturbacjach w Bostonie wraca do formy w Dallas Maverics. Wejście smoka z ławki, rotowanie na wysokim skrzydle z Dirkiem i Parsonsem oraz chwilami zastępstwo Pachulii na środku. Efekty? Z nim na parkiecie Mavs są in + pod względem zbudowanej przewagi punktowej. Dodatkowo David gra na 70% skuteczności z gry, notując przeszło 11 punktów i 9 zbiórek w ciągu 20 minut spędzanych na parkiecie.

Nuff Said

Z miłości do koszykówki:
Elwood
7 marca, 2016