Relaks

Elwood,2 marca, 2016

Palmy. Drinki z cytryną. Nagie modelki. To oraz wiele innych rzeczy, których nie znajdziemy na rodzimej plaży. No, ale nie przyszliśmy tutaj się relaksować i odwalać manianę. Połowa tygodnia przed nami, do weekendu chwila a tymczasem dzieje się. Przez duże „ę”; więc postaram się pokrótce przybliżyć wydarzenia z dni ostatnich jak też naświetlić nasz przyszłość wspaniałą. Lec goł:

  • Po ostatniej wygranej z Cavs trener dał odpocząć Lowremu. Jednocześnie starał się ograć warianty „what if..” w kontekście nadchodzących PO, ewentualnych kontuzji oraz rozwiązań taktycznych, jakie możemy wdrażać pod nieobecność konia pociągowego. Efektem tego była porażka z Pistons 13 punktami, o której zadecydowały m.in. deska i jej zastawianie (open looki z ponowienia); kreowanie partnerów (Pistons zdobyło niemal 70% punktów z asyst, Raptors o przeszło 15% mniej – znaczy to, że więcej graliśmy 1/1 zamiast pomagać sobie wzajemnie i ustawiać partnerów) oraz 6/9 niecelnych prób DeLoreana z 4-5 metrów ze strefy, w której krążył MM. Takie trochę toporne to było granie,  uporem maniaka wbijanie się na przełamanie właśnie po prawej stronie od obręczy. To tylko ja, czy ktoś również dostrzega zadyszkę DD w kontekście doboru pozycji rzutowej, współpracy z partnerami?
  • Tony Bennett dołączył do zaszczytnego grona przejrzałych gwiazd, które dostały wolną rękę do poszukiwania nowego pracodawcy. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na Arizonę, która pozbyła się ostatnio obu graczy pozyskanych z  Wizz (Blair najprawdopodobniej odpocznie sobie od koszykówki chwilę, Kris Humphries najprawdopodobniej podpisze z Hawks)
  • Dre Miller podpisał ze Spurs. Znaczy to ni mniej ni więcej, że ostrogi mają dodatkowego generała pokładowego do kreowania akcji z ławki, zdecydowanie polepsza im się rotacja w paśmie 1-3 oraz Tim Duncan nie jest już najstarszym graczem San Antonio.
  • Ty Lawson po odejściu z Rockets swe kroki skieruje do landu mormońskich listonoszy (Utah) bądź śniadaniówek na głowach (Knicks)
  • Baron Davis wraca. Do D-League, zespołu podpiętego pod 76ers, ale wraca. Jest w formie, waga jest właściwa, broda na miejscu. Jaram się.
  • Dżej Dżej wrócił i to w wielkim stylu. Suns 2.0 czyli Miami Heat dało Johnsonowi numer 2 na koszulce, pozycję niskiego skrzydłowego w wyjściowym składzie zaś on dał wyraz zadowolenia notując z nowymi kolegami 2 wygrane z Knicks i Bulls. Od siebie dorzuca 18,5 punktu, daje po 4 zbiórki i asysty i rzuca na przeszło 60% z gry.
  • Bargnani wciąż jest bezrobotny. Ostatnio widziano go, jak próbował dorabiać w tartaku… tylko u nas jedyne na świecie nieoficjalne nagranie tegoż procederu. Jak to mówią „gdzie drwa rąbią tam włochy lecą”

Nuff Said

Z miłości do koszykówki:
Elwood
2 marca, 2016