Druga strona medalu

Elwood,24 marca, 2016

Witam ponownie drogiego czytelnika i drogą czytelniczkę. W ostatnim odcinku podglądaliśmy poczynania wschodnich ekip, więc zgodnie z prawami natury dziś zajmiemy się opozycją. Zachód jest dziki, zachód jest zły, zachód po raz kolejny do mistrza dąży. Ale zanim o tym, przerywnik muzyczny.

Myślałem o „Wild, Wild West”. Poważnie, chciałem wstępnie wstawić tego gniota. Ale Jah Jah pokazał mi dzieło muzyczne o podwyższonym stopniu piękności którym i ja się chwalę przed Wami. Hit it Run.

Po degustacji dźwiękami wracamy do konkretów. Zachód:

Warriors. 12 spotkań do końca, przy czym by pobić rekord należy wygrać 10 z nich. 2 cienkie zespoły i 10 walecznych Tygrysów Europy. Do tego rysy na szkle, zmęczenie… Spurs czyhają z deficytem 4 wygranych do objęcia prowadzenia w konferencji. Ostatnia wpadka z Hornets nie popsuła humoru w Ostrogowie, spodziewam się jednak odpoczynku kluczowych graczy bliżej końca rozgrywek. Nawet kosztem kilku przegranych. 2 miejsca nie stracą, a stare tryby trzeba naoliwić przed decydującym starciem.

Thunder na 3 miejscu dość bezpieczne, Westbrook wciąż aktywny i wszechstronny, Durant gra ciche 2 skrzypce ( poza tymi medialnymi, gdzie oficjalnie jest pierwszym rozwiązaniem większości zagrywek ) i tylko uzupełnienia pozycji 2/3 z ławki tu brakuje. Dion, Foye to nie są gracze na poważne minuty w meczach o poważne cele.

Clippers. Nie znam, nie rozumiem, nie chcę próbować nawet uświadomić sobie co siedzi w głowie włodarzy tego klubu. Rewelacyjny rozgrywający, świetne duo podkoszowe, weterani obwodowi, JJ. Z drugiej strony spróchniały obwód, podkoszowi, którzy nie dorośli do poważnych wyzwań i rozgrywający z sukcesami na miarę T-Maca. I Austin Rivers.

– Miejsca 5-9. Kupa walki, kocioł niesamowity i dramaturgia. Memphis gra ogonami, jest 5. Portland w zeszłym roku miało 4 innych starterów, jest 6. Dallas straciło Parsonsa, Dirk w wieku 38 lat musi grać jak lider pełną gębą. Rockets to dno z Howardem i Hardenem. A, i duet Smith/Beasley. I Gobert state. Utah potrzebuje 2 zwycięstw, by dźwignąć Houston.

– Końcówka tabeli walczy o picki. Lakers, Suns – toć to rywalizacja PO była kilka ładnych lat temu… Minny jak zwykle, potencjał i wyniki na tym samym poziomie. Fatum jakieś nad organizacją..Pelicans z rewelacyjnym Davisem w sumie bez rewelacyjnego Davisa (Rio również macha na dobranoc z racji urazu Tonego) . Sacto jako porażka edukacyjna, program resocjalizacyjny dla graczy z przeszłością. Oraz Denver z jedynym na świecie fanem  postaci LBS.

 

Nuff Said

Z miłości do koszykówki:
Elwood
24 marca, 2016