Kto jada ostatki…

Toros,5 lipca, 2015

Już ponad dobę temu spadła na nas informacja o tym, że Raptors zatrudnili Bismacka Biyombo, jednakże dokonali tego w taki sposób, że wciąż została im wcale niemała sumka do wykorzystania. Co prawda, z rynku zostały już ściągnięte wielkie nazwiska i tych średnich też już prawie nie ma. Dlatego warto by zajrzeć głębiej, doszukać się ukrytych skarbów wśród, jeszcze, wolnych agentów.

Oto kilka nazwisk, które moim zdaniem mogą być, dla Raptors, interesujące:
-Brandon Bass
Reggie Evans
-Tyler Hansbrough
-Jordan Hill
-Gerald Green
-DeAndre Daniels

Wiadomo jest, że Biyombo nie będzie wychodził w pierwszym składzie wraz z Jonasem, ponieważ taki system Dwóch wież by zwyczajnie nie zadziałał. Dlatego w Toronto wciąż potrzebny jest jeden PF. Nawet jeśli Patman zacząłby wychodzić w pierwszej piątce, wciąż potrzeba sprowadzić kogoś na ławkę.

Spośród wcześniej wymienionych, dwa nazwiska nadają się do umieszczenia ich w wyjściowym składzie: Jordan Hill i Brandon Bass. Co prawda, żaden z nich nie jest ostoją obrony, a już na pewno nie można tego powiedzieć o Hillu. Jednak znalezienie w tym momencie na rynku silnego skrzydłowego, który by brylował obroną, może być dość trudne. Obaj na pewno potrafią zbierać i nie wymagają zbyt dużego udziału w ataku drużyny.

Jeżeli zaś zarząd drużyny postawi na Patmana i będzie grać nim w S5, to potrzebny będzie dla niego zmiennik. Na owego, najbardziej nadają się trzy z wymienionych nazwisk: Sprawdzony Tyler, Stary Znajomy Reggie lub Młody Daniels.
Tyler-Jest walczakiem, doskonale wiemy czego się po nim spodziewać. Wiadomo również, że ofensywa nieczęsto przez niego przechodzi, więc podobnie jak Biyombo, nie przeszkadzałby Lowry’emu i DeMarowi swawolić w ataku, oraz też nie odbierałby piłek Jonasowi.
Reggie Evans-Z nim sprawa ma się praktycznie tak samo, jednak jest on bestią na tablicach, czym na pewno w Kanadzie by nie pogardzili.
DeAndre Daniels-Chłopak ma za sobą sezon szlifowania się w Australii. Bycie pierwszym PF’em z ławki zdecydowanie rzuciłoby go na głęboką wodę. Dzieciak posiada jednak rzut z dystansu, więc gdy Patterson by schodził, na parkiecie wciąż byłby obecny swoisty stretch-four. Może warto zaryzykować? W końcu i tak w tej drużynie to JV jest jedynym wysokim, któremu stawia się wymagania.

Kto tam jeszcze był na tej liście? No tak, Gerald Green! Można spytać: A po co? A dlaczego? A komu on potrzebny?”. Jest to mój autorski wymysł, pewna wariacja  à la Wesley Matthews. W końcu, gdy mówiliśmy jeszcze o tym, że chcemy podebrać Portland ich obrońcę, sprawa była jasna: Chcemy grać Small-Ball”. Dwayne Casey był bardzo blisko spełnienia swojego mokrego snu, miałby swoją niską pierwszą piątkę i mógłby próbować stworzyć Wschodnią wersję Warriors. Może jednak by się tego trzymać? Może zaszaleć i postanowić zrobić coś bardzo dziwnego? Wesley’a już nie ma na stole, lecz gdzieś tam jeszcze został, na razie, ignorowany przez wszystkich Green. Jest on jednak gorszy do tego eksperymentu od Matthewsa, będącego idealną definicją pojęcia 3-and-D”. Jeśli chodzi o samo 3, Green je, zdecydowanie zapewnia. Kiedy zaś zaczniemy rozmawiać o D, to w przypadku Geralda można mówić jedynie o Dunk

Zostało jeszcze jedno nazwisko, które w przeciwieństwie do innych pojawia się w plotkach, Cory Joseph. Nie wymieniłem go wśród moich kandydatów, gdyż skupiłem się na zawodnikach, którzy mogliby zapełnić dziurę na skrzydle, a Joseph jest rozgrywającym. Jednakże jest on Kanadyjczykiem i to stawia go w gronie kandydatów. Nie mam zamiaru się nad nim rozpisywać, gdyż moim zdaniem byłby on stratą pieniędzy. Do tego, Spurs raczej nie planują pozwolić mu odejść. Uznałem jednak, że warto pamiętać o tym, co Ujiriemu może chodzić po głowie.

Jakie waszym zdaniem rozwiązanie byłoby najlepsze?

1. S5: Jordan Hill, Ławka:Patrick Patterson
2.S5:Brandon Bass, Ławka:Patrick Patterson
3.S5:Patrick Patterson, Ławka: Tyler Hansbrough
4.S5: Patrick Patterson, Ławka: DeAndre Daniels
5. S5: Gerald Green, Ławka: Patrick Patterson

Tak, oczywiście zdaje sobie sprawę, że rozwiązań jest dużo więcej, do tego wiem, że można mieć więcej niż jednego silnego skrzydłowego na ławce. Jednak postanowiłem się skupić, tylko na jednym nazwisku, jakie można pozyskać i tylko na jednym. Jednak co zrobi Masai, to już zupełnie inna sprawa, ja mu w głowie nie siedzę.

Małe „Post Scriptum”:
Dosłownie przed chwilą Lou Williams podpisał kontrakt z Lakers (Serio? Z nimi? Tam nikt nie chce grać :/ ). Zróbmy w takim razie szybki rzut oka w trawę na obecny roster:

PG: 1. Kyle Lowry 2. Delon Wright 3.Luke Ridnour
SG 1. DeMar DeRozan 2.Terrence Ross
SF 1. DeMarre Carroll 2. James Johnson 3.Bruno Caboclo
PF 1. Patrick Patterson
C 1. Jonas Valanciunas 2.Bismack Biyombo 3.Lucas Nogueira

Z miłości do koszykówki:
Toros
5 lipca, 2015