Masai Ujiri czeka na propozycje

Mefju A,27 stycznia, 2015

Artykuł, który miał się ukazać już kilka dni temu, ale dopiero dzisiaj miałem trochę czasu, by go dokończyć. Masai Ujiri właśnie wtedy nawiedził audycję Sportsnet 590, aby odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań dotyczących drużyny, której jest menadżerem – Toronto Raptors.

Pisałem już, że mała wymiana z udziałem naszych zawodników przydałaby się na pobudzenie składu, tak jak to było w sezonie 2013/14, kiedy straciliśmy Rudy’ego Gaya, Quincy Acy’ego, oraz Aarona Graya. To samo pewnie tkwi w głowie każdego z fanów Dinozaurów, ale utrata któregoś koszykarza równie dobrze mogłaby pogorszyć naszą sytuację. Gdzie z tym problemem, jeśli nie do menedżera. Co na temat naszych ostatnich wyników sądzi Ujiri?

Na sezon przypada 82 mecze… Będziesz przechodził przez okresy, kiedy gra nie wychodzi tak jak powinna” – mówi ze spokojem. No, ale fan z troszkę lepszą pamięcią oburzy się, bo przecież na początku sezonu wcale nie graliśmy dobrze. Wyniki były dobre, ale nasza obrona pozostawiała wiele do życzenia.

Będziemy lepszą drużyną w obronie, kiedy wejdziemy w drugą połowę sezonu” – powiedział.

Nie jest tajemnicą, że Masai Ujiri chciałby dla Toronto pozyskać przede wszystkim zawodnika dobrego w defensywie. Nasi wysocy (ostatnio nie tylko) są za wolni, a akcje zbyt często kończą się wjazdem pod kosz lub rzutem za 3 punkty z czystej pozycji.

Chciałbym tak po prostu iść jak do supermarketu i kupić sobie dobrego obrońcę, ale tak nie ma. Trudno jest znaleźć takiego zawodnika.

Do tej pory nie pojawiało się zbyt wiele pogłosek o zainteresowaniu menedżera Raptors jakimkolwiek koszykarzem, ale jak sam powtarza „Mój Blackberry Passport jest włączony. Zawsze czekam na telefony, zawsze jestem gotów na rozmowy” – z nutką marketingu, jakże potrzebnego odradzającej się firmie Blackberry.

Poruszono jeszcze sprawę Terrence’a Rossa i jego ostatnich problemów z formą, na co Ujiri przypomniał, że to nie pierwsza taka sytuacja i fani nie zdają sobie sprawy, że trudno jest rozwijać zawodników, kiedy drużyna walczy o zwycięstwa.

DeAndre Daniels

Nazwisko nie pojawiło się podczas audycji, ale trzeba o nim przypominać – Toronto Raptors wciąż posiadają prawa do DeAndre Danielsa, zawodnika z UCONN, którego wysłaliśmy na rok do drużyny Perth Wildcats z Australijskiej ligi NBL.

Skrzydłowy chwilę po wyjeździe musiał poddać się operacji łokcia, podczas której wycięto kawałek kości. Do gry był już gotowy na inaugurację sezonu, kiedy uzbierał linię: 19 punktów, 6 zbiórki, 3 przechwyty, 2 bloki, 1 asysta. 2 Grudnia został wyróżniony tytułem „Gracz tygodnia”.

W ostatnich 5 spotkaniach zgarniał średnio 18.6 pkt, 8.2 zb i 1.8 as na 35 minut gry.

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
27 stycznia, 2015