Nagły koniec sezonu Raptors rodzi poważne pytania

Mefju A,28 kwietnia, 2015

Mimo opinii krążących w internecie trzeba powiedzieć jasno – sezon nie był udany. Po udanym starcie, który niektóre media tłumaczą jako „powolny start pozostałych drużyn” reszta sezonu tak naprawdę była klapą. Tak jak napisałem wczoraj na czacie: to dopiero kilka ostatnich zwycięstw w sezonie dało nam poczucie, że możemy coś osiągnąć w Play-Offach. Nie osiągnęliśmy jednak – dosłownie – nic.

Wielkie rozczarowanie rodzi zatem sporo ważnych pytań dotyczących przyszłości drużyny. Przyznajcie się, że po trzeciej porażce z Washington Wizards niektórzy z was już mieli dosyć i chcieli skończyć sezon jak najszybciej. Gorzej jest w głowach Kanadyjskich kibiców, z których wiele osób gdzieś w głębi marzy, żeby Raptors zostali przebudowani jakimiś stanowczymi ruchami.

Spadające kontrakty

Amir Johnson: 7 000 000$
Landry Fields: 6 250 000$
Chuck Hayes: 5 958 000$
Louis Williams: 5 450 000$
Tyler Hansbrough: 3 326 235$
Greg Stiemsma: 981 084$
Marcus Camby: 646 609$

Czy Dwane Casey pozostanie trenerem?

Przed wczorajszą konferencją prasową z zawodnikami byłem przekonany, że Casey to najpewniejszy kandydat do opuszczenia drużyny. Sami wiemy ile razy łapaliśmy się za głowę oglądając grę Toronto Raptors w tym sezonie. Trener starał się bronić swojego imienia, kolejny raz pojawił się z pierścieniem z czasów pracy w Dallas Mavericks, z którymi wygrał finały NBA. Przypomniał mediom, że organizacja z roku na rok wciąż poprawia swoje wyniki.

Zarówno DeMar DeRozan, Amir Johnson, Louis Williams i Greivis Vasquez przyznali, że to dobry trener i chętnie trenowaliby pod jego wodzą kolejny rok.

Innych słów użył Kyle Lowry, który powiedział „Szanuję Caseya jako człowieka. To fajny facet. Jednocześnie tak jak powiedziałem wcześniej, to nie mój wybór czy zostanie trenerm, czy nie.” (tłumaczenie przybliżone)

Lowry jako rozgrywający może troszkę inaczej odbierać swojego trenera. Być może jest już nawet nim zmęczony. Pamiętam bodajże z dokumentu o Johnie Stocktonie słowa „Rozgrywający powinien być trenerem na parkiecie (…)”, co oczywiście nie oznacza, że ma przejmować kontrolę nad meczem, ale rozumieć się ze swoim coachem, oraz przekazywać jego wskazówki. Przypominają mi się w tym momencie wypowiedzi zawodników na temat Lowry’ego, że to on wywołuje zagrywki defensywne, rozpoznaje co będzie grał przeciwnik.

Może nasza jedynka miała już za dużo na głowie, a frustracja wywołana taką sytuacją doprowadziła go do fatalnych wyników w PO?

Czy Amir Johnson i Louis Williams zostaną w drużynie?

O Johnsonie pisaliśmy już nie raz. Jego nogi są chore, operacje nie pomagają, przez częste kontuzje nie nadaje się już na startera. Nie wykręca jednak złych liczb, będzie chciał zostać w Toronto i warto go chyba pozostawić na rezerwie.

Louis Williams powiedział podczas konferencji, że chciałby zostać w drużynie, lubi to miasto, fanów. W jego przypadku wiele zależy od tego, kto będzie trenerem. Dwane Casey nie potrafił poprawnie korzystać ze strzelca jakim jest Lou.

Kyle Lowry

Idąc tą filozofią trzeba zastanowić się czy Lowry wciąż powinien dla nas grać. Deadly Duo z DeMarem DeRozanem z poprzedniego sezonu zmieniło w występy solistów. Tylko jeden z nich obecnie potrafi znaleźć swój rytm podczas meczu.

Tylko co mogę na ten temat napisać? Tak naprawdę jako fani nie mamy pojęcia co zgrzyta, że jest jak jest.

James Johnson

Krążą plotki, że JJ niezbyt rozumiał się z Dwane’m Caseyem. Trener Dinozaurów powiedział wczoraj: „James Johnson is most talented player of our roster” – cokolwiek miało to znaczyć. Jedni twierdzą, że sarkazm, ja też widzę w tym cichą, ukrytą świadomość popełnienia pomyłki.

Pytań jest więcej:
– Ilu zawodników wróci na następny sezon?
– Czy pozyskamy skrzydłowego z rodzaju „gwiazda”?
– Czy pozyskamy kogoś z Draftu?
– Co z DeAndre Danielsem?

Osobiście pierwszy raz czuję głęboką potrzebę ujrzenia stanowczych zmian. Niekoniecznie wielu. Zmiany są potrzebne aby odświeżyć ten skład, sprawić, że ta słynna „rodzina” poczuje również potrzebę gry na całego, o 65 zwycięstw sezonu, nie 48 + 1.

Dziś konferencja z menedżerem drużyny.

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
28 kwietnia, 2015