Raptors cieszą się, że debiut już za nimi.

Mefju A,21 kwietnia, 2014

DeMar DeRozan przyzwyczaił nas, że po słabym meczu zostaje na hali i ćwiczy, żeby następnym razem nie zawieść swojej drużyny. Tego samego można było spodziewać się po ostatnim występie, w którym zdobył 14 punktów ze słabą skutecznością.

Było jednak inaczej. Double-D wrócił do domu, usiadł sam w pokoju i tak spędził resztę dnia.

„I sat in my room the rest of the day, I didn’t leave the room, I didn’t turn the TV on. I didn’t watch any games. I just cleared my mind. Just understand it was my first playoff game.” – Powiedział DeRozan.

Chciał wszystko przemyśleć, oczyścić umysł. Powstrzymywał się, żeby nie wrócić nocą na halę.

„About 1 a.m. I was going to come back, but I was like: don’t put too much pressure on myself.” (…) „We’ve got two days until we play, so just get ready.”

Osobiście pewnie bym pojechał. Na szczęście nasz zawodnik jest mądrzejszy. Kiedy my się nudzimy nie mając czego oglądać, oni trenują. Przerwa pomiędzy meczami jest wystarczająco długa, żeby odpowiednio się przygotować.

Zawodnicy cieszą się, że pierwszy mecz jest już za nimi. DeRozan przyznał, że wcale nie chodziło o nerwy. Przy całej energii jaka otaczała wtedy parkiet wszystko działo się „szybciej”. Jest pewien, że to już za nim. Nie będzie popełniał dwa razy tych samych błędów.

„I think that first game is always tough at home, because of the excitement, and we have a bunch of young guys. But now it’s over. Now guys are ready to move on, now we’re ready to go.” – Kyle Lowry.

Lowry powiedział, że emocje, podekscytowanie w następnym meczu nie będą już tak wielkie. Wszystko opadło po debiucie, a koszykarze są gotowi do gry.

Z niecierpliwością czekamy na jutrzejszy rewanż i jeszcze większe piekło. Tym razem zdecydowanie na naszą korzyść!

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
21 kwietnia, 2014