Szybki rzut oka w trawę

Toros,7 listopada, 2013

Zainspirowany tym artykułem, z którym w jak największej mierze się zgadzam. Postanowiłem zebrać moje „6 Grzechów Głównych Raptors„. Dlaczego sześć? Bo to dopiero początek sezonu, więc nie zrzucajmy na nich aż siedmiu.

– Problemy ze stratami

Raptors aktualnie popełniają 15,5 starty na mecz, teoretycznie nie jest to „najlepszy” wynik w lidze, ale przy 16 asystach na mecz, wygląda to tak, że po każdej policzonej dla nas asyście, możemy wrzucić piłkę do naszego kosza.
W tej chwalebnej statystyce bryluje w drużynie Rudy Gay (4,0), chociaż DeMar wcale nie wypada lepiej (2,8). Zaryzykuje jednak zrzucenie tego na początek sezonu, gdyż Derrick Rose po swoim wielkim powrocie notuje ich 5,8, a zaraz za nim Eric Bledsoe traci piłkę średnio 5,5 razy w meczu.

– Rzuty wolne

69% – Tyle trafiają Raptors rzutów wolnych w tym sezonie
78% – Tyle trafiali w poprzednim

Jeśli ktoś się zastanawia który z chłopaków może pochwalić się aktualnie zawyżaniem drużynowej średniej, to jest to Tyler Hansbrough i jego 80%.
Poza nim warto się przyjrzeć DeMarowi, który przed sezonem odgrażał się, że chce przewodzić w lidze w skuteczności z linii. Trudno powiedzieć, gdzie teraz realnie się znajduje, bo tabele ligową zapychają cwaniaki, które mają po 100% skuteczności, ale jego 70% na pewno nie jest spełnieniem tej obietnicy. Mam nadzieje, że pamięta, iż trzy poprzednie sezony kończył trafiając przynajmniej 80% rzutów wolnych, i przynajmniej do tego wypadałoby wrócić.

– Gay chowa się za DeRozanem

Wiele osób może się nie zgodzić, powiedzieć, że przesadzam, ale ja to tak widzę. Oto linijki naszych liderów:
DeMar: 20,5pkt, 47,0 FG%, 29,0 3FG%, 3,0reb, 3,0ast
Gay: 16,0pkt, 33,0 FG%, 30,0 3FG%, 10,0reb
Średnie DeMara biorę w ciemno i słowa krytyki nie mówię, niech tylko wyciągnie rzut za trzy na poziom 33%, ale to co serwuje nam Rudy, chyba nie tego oczekiwaliśmy. Dotarliśmy do sytuacji, gdy patrząc w statystyki, linijka DeMara osładza nam słabe wyniki Rudy’ego. Wielu z nas spodziewało się, że będzie na odwrót, wielu optymistów przewidywało nawet, że obaj panowie będą dawać powody do dumy.
Operacja wzroku, operacją wzroku, ale słabego doboru rzutów operacyjnie się nie poprawi. Sam zainteresowany zgadza się, że problem jest-I can’t remember the last time I made a shot. … My shot’s not falling, and I want to make efforts on defense and on the rebounding glass.”
Niestety, ale to DeRozan jest tu dłużej, to on chce tu być,to on składał obietnice i to na niego powinny być kierowane błagalne spojrzenia.

– Kyle Lowry i spółka

Lowry odszedł i wciąż czekamy na powrót, bo ani widu, ani słychu tego Lowry’ego sprzed kontuzji, który zdawał się potrafić samemu pociągnąć drużynę. Teraz mamy Kyle, który stosuje strategie-„Trochę poklepie w miejscu i odpalę tróję”. Znam ten typ, mam w drużynie taki typ, w pewnym momencie aż się odechciewa podawać do takiego człowieka, problem jest gdy ten człowiek jest twoim rozgrywającym. Lowry nim jest, nie mam wątpliwości, statystyki mogą to potwierdzić. Niestety co do D.J Augustina można już powątpiewać, bo 1,8 asysty na mecz, nie wskazuje na bycie rozgrywającym. Dwight Buycks? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie? Gracz widmo rozegrał do tej pory jeden mecz w barwach Raptors. Podobno ma kłopoty rodzinne, to się da zrozumieć, ale jeśli wrzuca ciągle foteczki z braćmi na Insta, to wydaje mi się, że w kosza mógłby wpaść pograć.

– Gdzie Novak nie może, tam Amira poślę

Uwielbiam dodawanie nowych umiejętności do swojego arsenału, trzeba się rozwijać. Do tego potrzebny nam snajper zza linii, by rozciągnąć trochę obronę. Dlatego rzeczywiście, kimś trzeba straszyć przeciwnika, gdy Steve nie jest gotowy do gry. Tylko czy musi być to Amir?

Nasz duch drużyny wykręcił już sobie 3/8 z trójki w tym sezonie i nie zanosi się na to by mu się to rzucanie nudziło. Naprawdę nie ma nic złego w rozwijaniu nowych umiejętności, ale nie zaniedbujmy starych, bo odnoszę wrażenie, że Amir zapomina, że jego miejsce jest pod koszem. Do tego trener powinien ustalić z Amirem kiedy te trójki wolno rzucać, bo jak na razie z doborem momentu nie jest najlepiej.

– „Nie mają sposobu na Jonasa, tak trochę nieuczciwie, lepiej go posadzę”

Czasami można myśleć, że Casey tak właśnie myśli gdy Litwinowi zbyt dobrze idzie. Jonas w tym sezonie w pierwszych 25 minutach meczu oddaje średnio 14 rzutów, ale w 3 i 4 kwarcie już tylko 7. Ewidentnie widać, że trener uczynił z Litwina króla pierwszej połowy. Nie jeden łapał się za głowę gdy 4 kwarcie meczu z Heat, Jonas siedział rozciągnięty na ławce. Jest to całkowicie niedopuszczalne.

Oczywiście, Miami gra small-ball, wielu zapomina, że oprócz atakowaniu przeciw small-ballowi, trzeba na nim jeszcze bronić, a Jonas się do tego nie nadaje, gdyż nie jest wstanie nadążyć w obronie za mniejszymi od siebie. Było to widać idealnie gdy bronił wczoraj na Lebronie, czas się kończył,wydawało się, że James będzie musiał oddać rzut za 3 punkty, ale w ciągu 2 sekund, minął Litwina i jeszcze ugrał na nim akcje 2+1.

Lecz jest to jedynie powód do szukania nowych rozwiązań w obronie, a nie do sadzania wysokich na ławkę.

 

O ile rzuty wolne, oraz straty mogą być spowodowane jeszcze lekkim zardzewieniem, a trójki Amira nie są jeszcze strasznie szkodliwe. To największy problem leży w pewnych posunięciach trenera, oraz tym, że rozgrywający, mający być przedłuzeniem jego myśli na boisku, nie sprawuje sie najlepiej i chyba nie znajduję z trenerem porozumienia, a jak wszyscy dobrze wiemy, ryba psuje się od głowy.

@photo by luked

Z miłości do koszykówki:
Toros
7 listopada, 2013