Tydzień z życia drapieżnika

Elwood,28 grudnia, 2015

Każda tradycja miała kiedyś swój początek. Idąc tym tropem zaczynamy zabawę z podsumowaniami dokonań naszych ulubieńców w drodze do chwały. Za chwilę nowy rok, więc będziemy mogli sukcesywnie co tydzień się spotykać by omawiać bieżące sprawy – tymczasem weźmy w klamrę dokonania drużyny Toronto Raptors w dotychczasowych meczach sezonu 2015/2016.

31 spotkań za nami,  19 zwycięstw, 1 miejsce w dywizji i 4 w konferencji – jest dobrze jeśli nie bardzo dobrze.  Gramy równo, gramy z zaangażowaniem i staramy się maksymalnie wykorzystać dostępne zasoby kadrowe. Lowry to jeden z najlepszych rozgrywających ligi. DeRozan to wspaniałe  uzupełnienie jako drugi obrońca – punkty, energia, moc przywódcza. Solidne skrzydła w postaci Scoli i tytana obrony Carrolla oraz duet środkowych Jonas/Bismack dają bardzo dobry trzon drużyny. Nieustępliwa obrona, skuteczny atak i mimo utraty w przerwie letniej kilku ważnych ogniw zespołu poprawiamy naszą pozycję względem ubiegłego sezonu.

Na odrębny akapit zasługuje nasz nowy młody środkowy. W sytuacji, gdy Jonas powoli wraca do gry (odbył już trening z zespołem 25 grudnia, przewidywany powrót w najbliższym meczu z Bulls), Bismack Biyombo w pełni korzysta z dodatkowego czasu gry. Dla porównania:

–  do momentu kontuzji Litwina Bismack na parkiecie spędzał średnio ok. 18 minut, podczas których dawał nam ok. 3 punkty, 6 zbiórek i blok co noc

– od momentu, gdy został głównym środkowym, Biyombo nie tylko gra więcej. Grając po 30 minut daje nam 7 punktów, 12 zbiórek i 2 bloki co mecz.

Organiczny wzrost względem większego czasu gry to zarówno zwiększona pewność siebie jak też gra w większym wymiarze czasowym z pierwszym garniturem zespołu. Dla przykładu porównując skuteczność z gry ww. 2 okresach mamy wzrost z 40% na 51%. 11% różnicy z racji okrzepnięcia, lepszych partnerów i dostawania lepszych podań. Śmiem twierdzić, iż w tym konkretnym przypadku kontuzja Jonasa była zbawienna.

Co dalej? Kończymy rok w pełnym zdrowiu. Po drodze do 2016 mamy jeszcze 2 mecze – przyjdzie nam się zmierzyć z Chicago Bulls, które w ostatnich 5 meczach odniosło 4 porażki i gra bez Joakima Noah (kontuzja ramienia, przewidywany powrót na parkiety najwcześniej ok. 10 stycznia) oraz z będącymi w gazie Washington Wizards – 4 zwycięstwa z rzędu. Jonas wraca, DeMarre wrócił i mamy pełny skład do dyspozycji (jakkolwiek by nie był on krótki).  Dobrze, gdyż wchodzimy w nowy rok z przytupem – do 10 stycznia gramy 8 spotkań , w tym 3 razy back2back. Poza spotkaniami z Philly oraz drużyną z Brooklynu mamy 6 poważnych przeciwników walczących tak jak my o możliwie najlepsze rozstawienie w fazie Play Off. Nie będzie lekko acz nie składamy broni.

Na koniec ciekawostka – w związku z nadchodzącym świętem jakim niewątpliwie jest All Star Weekend, w tym roku organizowany w Air Canada Center, ogłoszono pierwsze wyniki głosowania na starterów All Star Game.  4 naszych graczy czyli Lowry, DeRozan, Carroll oraz Valanciunas znalazła się w czołowej grupie na starterów wschodu. Będziemy bacznie przyglądać się kolejnym rezultatom głosowania i liczymy, iż razem uda się nam wprowadzić naszych graczy do reprezentacji wschodu. Każdy głos się liczy, każdy głos przybliża nas do sukcesu.

Z miłości do koszykówki:
Elwood
28 grudnia, 2015