Uderz w puchara

Elwood,31 marca, 2016

Albo olej Onara, jak kto woli. 5 dych nam stuknęło i muszę przyznać, że łatwo nie było. Szampan już strzelił, ściana zalana więc przechodzimy do meritum zabawy.

  • Cleveland coraz bardziej napięte, coraz bardziej skłócone. Imano Imano wiesza ręcznik na swoim trenerze(dosłownie), Bron zaczął już agitować Melo, Wade`a i Chrisa Paula celując w Big 4. Liczy na sukces porównywalny ze wspólną trasą Slayera/Anthraxa/Megadeath/Mety. Na to jeszcze chwilkę musimy poczekać, tu i teraz się liczy. A na mistrza tu i teraz się nie zanosi..
  • Po drugiej stronie barykady Spurs powoli odpoczywają, trzymając formę na „Final Countdown”. Warriors pędzą po rekord, męcząc się przy tym niemiłosiernie. Nie fizycznie bynajmniej, mentalnie widać, że lekko nie jest i piasek w tryby maszyny dotarł. Finał konferencji zachodniej będzie pyszny jak nigdy.
  • Memphis się popsuło. Seria 0-4, jazda na oparach i co mądrzejsi, co smoka od 7 kul pytali zaczynają przepowiadać misiom 9 miejsce. W ich przypadku do końca daleko…
  • Dirk jak to prawdziwy facet stanął murem za drużyną, powiedział co następuje „żadne opt out, zostaję w Mavs, robię wszystko, by PO było realne”. Patrz i ucz się Bron. Niemiecka precyzja, Golfa składają z mniejszą rzetelnością i powagą.
  • Lakers mają kipisz w szatni. Russell nagrał Younga, jak ten o duperach rozprawia zapominając o swej stałej partnerce. To wyciekło, koledzy na początku Russella przeklęli w duchu acz już podobno jest lepiej. Young nie jest „nie do zastąpienia”, a ten co go wsparł – nasz były 6th MOTY , Lou, też jest na teoretycznym wylocie  z Lakers. Forma mu siadła, słabo wpasowuje się w schematy gry. A, i Kobe 2 punkty machnął w ostatnim meczu. Farewell tour jego mać…
  • Nagrody się zbliżają. I tu ciekawostki, gdyż Curry jest oczywistym wyborem do MVP sezonu. Ale tuż za nim plasuje się duet pewien, co go zwać można „Thunder Buddies”. Westbro gra kosmosy, jego 24/10/8 co noc, rekordy TD i odważne wejścia pod kosz dają nam szansę oglądać wyczyny Oscara Robertsona na sterydach. Durant robi niemal to samo, do tego trafia buzzery i smaruje chleb masłem dla tych, którym wciąż mało. 6,11 na niskim skrzydle… Potem mamy Brona, grający swój „klasyczny sezon” (25/7/7). Dalej? Są jacyś chętni? Paul rozgrywa rewelacyjne zawody, Kawhi z LaMarcusem też pewnie dostaną swoje głosy.. Będzie ciekawie.

Nuff Said

 

Z miłości do koszykówki:
Elwood
31 marca, 2016