Weekend z Raptors

Mefju A,15 listopada, 2013

drosPierwszy mecz przeciwko Chicago Bulls odbędzie się już dzisiaj, nocą, o godzinie 1:00. Póki co Byki można umieścić na równi z naszą drużyną. Ich dotychczasowy wynik to 3W – 3L, z czego 3 zwycięstwa to drużyny: Jazz, Knicks i Cavaliers, natomiast porażki z kolejno: Heat, 76ers, oraz Pacers. Ze słabymi wygrywamy, z lepszymi przegrywamy. Proste.

Kibice Chicago liczą na powrót ich największej gwiazdy – Derricka Rose‚a – do świetności sprzed pamiętnej kontuzji, przez którą spędził poprzedni sezon poza parkietem. Derrick prawdopodobnie przez cały rok będzie miewał problemy ze zdrowiem, ale nas wszystkich interesuje raczej tu i teraz. Fani Byków przekonani są, że dla niego Raptors to będzie tylko chlebek z masełkiem. A pfe!

Sam Rose – mimo, że opuścił kilka treningów – twierdzi, że jest gotowy do gry, jednak to nie od niego zależy ostateczna decyzja. Byki obawiają się sytuacji sprzed sezonu i nie chcą ryzykować. Niestety jak zwykle wszystkiego dowiemy się zapewne dopiero na godzinę przed meczem.

W Niedzielę, bedziemy podejmować ekipę Portland Trail Blazers. Niech nikogo nie zmyli wynik 6W – 2L. Blazers wciąż są dopiero w odbudowie w oparciu o ich największe gwiazdy tj. Damiana Lillarda, oraz LaMarcusa Aldridge‚a. Zwycięstwa z drużynami takimi jak Sacramento Kings, Phoenix Suns czy Detroit Pistons. Jeżeli Jonas Valanciunas nie będzie mógł poradzić sobie pod koszem z Robinem Lopezem, to będę pod wielkim wrażeniem.

Oprócz Lillarda, oraz LA powinniśmy uważać chyba już tylko na fakt, że Portland przyjedą do nas – prawdopodobnie – odpaleni przez serię pięciu zwycięstw.. Ale żeby tak było muszą po drodze pokonać jeszcze Boston Celtics. Reszta graczy jest niepewna, raz grają lepiej, raz gorzej, więc to od nas zależy jak zagrają tym razem. Mecz rozpocznie się wyjątkowo o godzinie 19 polskiego czasu!

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
15 listopada, 2013