Colangelo (GM) w Rzymie

Mefju A,28 marca, 2013

Nasz menedżer udał się do włoch, aby podpatrzeć grę Luigiego Datome – skrzydłowego drużyny „Virtus Roma”. Jest on jednym z najlepszych europejskich talentów… ale nie, nie po to piszę tą wiadomość, żeby zawracać wam głowę tymi mało istotnymi informacjami. Dla chętnych wrzucę więc mały mix „Gigiego”:

Jest wiele ważniejsza sprawa do przemyślenia. Mamy Rudy’ego Gay’a, mamy DeRozana, Lowry’ego, Johnsona, dwóch rookie na średnim poziomie Valanciunasa oraz Rossa no i rozwijających się Acy’ego i Gray’a. I jeszcze kilka osób o których nie wspomniałem. Czy to zła ekipa? Moim zdaniem to nie jest zła ekipa, mamy dobrych zawodników, ale gramy słabo jako drużyna.

Więc czy potrzebny nam jest kolejny gracz i co to w ogóle będzie oznaczało? Że stracimy kolejnych plejerów? Bo przecież nowy członek drużyny to pieniądze, a żeby ani Gay, ani DeRozan nie postanowili się wynieść to ich też trzeba będzie czymś zachęcić do pozostania. To nie wygląda dobrze.

Pocieszeniem może być to, że Datome interesuje też menedżera Milwaukee Bucks, a wkrótce pewnie inne drużyny, więc nic jeszcze nie jest przesądzone.

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
28 marca, 2013