3 mc`s and 1 dj

Elwood,12 kwietnia, 2016

We be gettin down with no delay..So Mix Master Mike, what cha got 2 say?

Playoff Standings w pełnej krasie. Na wschodzie Cavs z numeru pierwszego wybierają między wspomnianą dzień wcześniej Indy a Pistons. Kto przegra rozstawienie, wpada na teoretycznie słabszego rywala w postaci Raptors(w lekkim gazie ostatnio, liderzy unormowali formę, rotacja jest szersza od tego, co widzieliśmy na początku sezonu). Miejsce 3 i najpewniej Atlanta, która nijak mi tu niestety nie pasuje. Miesiąc temu chciałem postawić pieniądze na inne rozstawienie, przy czym „chciałem” to słowo klucz. Na kogo wpadną? Czort raczy wiedzieć, kolejne 3 zespoły, czyli Boston, Miami i Bobcats(wiem, Hornets, ale mam sentyment do tego eksperymentu) są równe pod względem formy, przy czym Boston jest obecnie najbardziej nastawiony na defensywę, Miami wydaje się mieć najszerszy skład a Hornets grają tyle, ile im fabryka dała. Śmiem twierdzić, że to sufit ekipy z Charlotte i najszybsze wyjście z playoffs – niezależnie od tego, na kogo trafią.

Zachód? Warriors z pierwszego miejsca będą linczowały najpewniej rakiety (Howard będzie miał szansę potwierdzić swą tezę, iż „Houston = championship caliber team”) . Spurs z 2 miejsca postarają się nie powtórzyć niespodzianki zeszłorocznej, wpadając na sąsiada zza miedzy(Dallas). Okla najpewniej będzie miała łatwo z Memphis a Clipps zagrają smutną serię z Blazers. Przejście kogokolwiek niżej rozstawionego uznam za wielką niespodziankę.

A w lidze?

Sacto pokonało Suns, causa nobody cares i obie ekipy czekają lata, draftu i zwiększonego salary. Były podopieczny Hornacka, Seth Curry, zanotował 20 punktów i 15 asyst i po raz kolejny pokazał, że będą z niego ludzie. Sam tak twierdziłem jak go Suns spuszczali na drzewo kiedy dla nich grał na 10-dniowym kontrakcie. Earl Watson nie potrafi za to wykorzystać Buddingera w rotacji, forsuje granie Tucker jakby ktokolwiek miał się nabrać na ostatnie osiągi pączka i miał go próbować podkupić.

Utah przegrało z Dallas i zarazem na 99% przegrało batalię o PO. Kolejny rok, kolejna loteria i zwyczajnie nie mam pomysłu na tę ekipę. Z drugiej strony Deron wrócił, Deron pokazał byłemu pracodawcy swą wartość obecną i Deron jest poniekąd zwycięzcą tego sezonu.

Jerry Lee rozklepał Celtów w meczu drużyn testujących głębokość ławki. Najlepszy z dotychczasowo opisanych meczy.

Kobe, Clarkson i Russell zrobili z gry łącznie 9/36. Szkoda Kobasa, że musi kończyć w taki sposób. Inna sprawa, że rozwoju Lakers z nim u steru nie widzę nic a nic. Westbro kolejne triple double, Enes Kanter zanotował najsłabszy mecz sezonu. Tylko dla fanów.

Houston wygrało bitwę o „Midway” i za to gratulacje. Potrafili się zebrać pod koniec sezonu i wywalczyć iluzoryczną szansę na zdziałanie czegokolwiek w tym sezonie.

Reszta? Reszta jest wubem. Czekamy finalnych rozstawień, rekordu Warriors, pożegnania Bryanta.

 

Nuff Said

Z miłości do koszykówki:
Elwood
12 kwietnia, 2016