Ćtyry

Elwood,11 kwietnia, 2016

Ile traktor ma kół? Ćtyry. Ale i kół jest sprawnych? Ći (oryginalna pisownia za oryginalną wymową Rudiego Schuberta, żadne tam PWN-y).

4 dni do końca, dziś więc nie będę jechał schematem utartym. Posłużę się pomysłem, który przygotowałem na dzień jutrzejszy. Taki falstart. Oryginalna pisownia z pierwszego zdania będzie wyznacznikiem, gdyż dzisiejszymi sponsorami programu są literki: „Ć”,”i” oraz pytajnik ”?”. Jedziemy.

Ći Spurs będą mieli perfekcyjny bilans u siebie w hali w tym sezonie? Odpowiedź brzmi „nie”. W ostatnim meczu, osłabieni delikatnie Spurs(delikatnie, gdyż ichnie 2 i 3 opcje podkoszowe, Tim Duncan i Boris Diaw odpoczywali) ulegli Golden State(o których kolejne zdanie). Tym samym Spurs mają 39-1 w domu(wiem, tytuł utworu zespołu Sabaton się kłania) z szansą na przeskoczenie obecnego domowego wyczynu Warriors tudzież osiągnięcia Cavs z sezonu 08-09.

Ći Warriors pobiją wyczyn Bulls, czyli 72-10? Mamy nadzieję, że tak. Już się z nimi zrównali liczbą zwycięstw, ostatni przeciwnik stojący na ich drodze to Memphis Grizzlies(które będzie Gralo b2b, więc osłabiony skład i do tego zmęczony..). Generalnie wszystko im sprzyja ku temu, by ustanowić rekord na kolejne 20 lat albo dłużej. Przy okazji Curry poluje na dobicie do 400 trafionych trójek w sezonie, co jest wyczynem niemal chorym. Prawie 5 trafionych trójek co noc? W zespole, który poza Currym i tak trafia co noc niemal 9 takich rzutów? 19 zespołów trafia mniej, niż 9 trójek uwzględniając całe składy. Oczywiście Warriors jako drużyna trafiają z gry z najlepszym procentem. Oraz zbierają najwięcej w obronie. Notują najwięcej asyst. Generalnie fenomenalny fenomen, który za chwilę przejdzie do historii, by zapisać się w niej złotymi zgłoskami. Po raz kolejny.

Ći pisałem ostatnio po pojedynku OrlandoMiami, jak Miami ciekawie wygląda i jak fajnym są zespołem do oglądania? Mimo, że przegrali? Gracze Heat uznali, że takie cukierkownie trzeba sobie odbić i w kolejnym spotkaniu z Magic wygrali różnicą 22 punktów. Hassan tym razem startował, Green tym razem miał dzień konia (jak co trzecie spotkanie w sezonie, ale nie mówcie o tym nikomu)i zawodnikom Orlando nawet nie pomogło posadzenie Jenningsa na całe spotkanie. Swoją drogą, gdyby tak sparować Jenningsa z Knightem, to mielibyśmy backcourt w stylu „Les Miserables” – obraz nędzy i rozpaczy po obu stronach parkietu. Zero kreowania gry, skuteczność marna a w obronie zbyt słabi i zaparci w sobie, by kryć cokolwiek poza wieszakiem w szatni.

Pacers ograli Bulls, co oznacza co następuje:

– Chicago ma wolne pierwszy raz od 2008 roku

– Pacers wpadli najpewniej na Brona w pierwszej rundzie; ten sam Bron wysyłał na ryby Pacers po pierwszej rundzie w latach 2012,2013 oraz 2014

Miles Turner dostał szansę grania poważnych minut; Miles lubi poważne wyzwania, więc przytulił 28 punktów + 10 zbiórek + 2 bloki

Na innych frontach, czołowy DJ Clipps osiągnął 6-23 z linii rzutów wolnych, Felton z ławki dał 21 punktów(Mavs poległo i tak).  Rockets(tfu) wygrali mecz o życie, wciąż balansują na krawędzi awansu playoffs. Wygrali z Lakers, wśród których Kobe zagrał jeden z najlepszych meczy sezonu(35 punktów na skuteczności +40%). Raps za to mają teoretyczną szansę na mistrzostwo wschodu po wygranej z Knicks(tak, wiem, matematyka – Cavs przegrywają oba mecze, Raps oba wygrywają i jesteśmy rozstawieni).

Nuff Said

 

Z miłości do koszykówki:
Elwood
11 kwietnia, 2016