Detroit Pistons uciszeni. Chicago Bulls przegrali z Knicks.

Mefju A,14 kwietnia, 2014

Pisząc krótką zapowiedź meczu z Detroit Pistons przewidywałem przede wszystkim dwie rzeczy: grę wysokich, oraz zacięty mecz. Zarówno pierwsze jak i drugie jest bardzo proste do odgadnięcia w przypadku naszej kochanej ekipy Toronto Raptors.

Przebieg spotkania

Pierwsza kwarta jednak malowała się inaczej. Zaczęliśmy bardzo dobrze w ataku, grając „wszystkiego po trochu”, czyli tak jak powinno być w każdym spotkaniu. Drużynę poprowadził nie kto inny jak Kyle Lowry zgarniając 8 punktów i 5 asyst. Drummond i Monroe musieli zejść z boiska ze względu na popełnione przewinienia, co bezwzględnie wykorzystał Jonas Valanciunas. Pierwsza część meczu zakończyła się rekordowym dla Dinozaurów wynikiem 42 – 26.

Motor City powoli zaczęli odrabiać straty, kiedy na boisko wrócili ich wysocy. Raptors grali bez pomysłu i ratowali się ryzykownymi rzutami z dystansu, co tylko przez jakiś czas przynosiło pozytywne efekty. Przegraliśmy nieznacznie drugą kwartę (21 – 23) i oberwaliśmy mocno w trzeciej (24 – 37).

Kyle Lowry ogarniał nasz wynik, ale moim zdaniem trochę za wcześnie nastawił się na rolę bohatera meczu. Uznałbym to za chwilową niepoczytalność. Miałem wrażenie, że wszyscy na hali wiedzieli, że to Lowry (mając już 28 punktów!!!) będzie rzucał i wbiegał pod kosz.

Na szczęście Dwane Casey wykazał się zdrowym rozsądkiem i zdjął naszego rozgrywającego nim wynik zupełnie wymknął się spod kontroli. Władzę nad piłką przejęli Greivis Vasquez, oraz Nando De Colo. Uspokoili naszą drużynę, a zdobywaniem punktów zajął się DeMar DeRozan.

Dalej były kolejne dobre decyzje Caseya: Wprowadzenie zresetowanego Kyle’a Lowry’ego i Terrence’a Rossa. Do tego kolejne punkty DeRozana, a później reszty zawodników i na 3 minuty do końca meczu byliśmy już spokojni o wynik.

Chciałbym jak zwykle wypisać nazwiska graczy, którzy zasługują na wyróżnienie, ale cała drużyna spisała się na medal. Mieliśmy problemy na tablicach, ale wyszliśmy z nich cało. Każdy dorzucił od siebie cegiełkę w postaci punktów, zbiórek czy asyst. Przez cały mecz zaliczyliśmy tylko 9 strat.

Mamy 47 zwycięstwo i szansę na pobicie kolejnego rekordu w tym sezonie!

Kluczowy moment

Osobiście wybrałbym tak naprawdę wsad DeMara DeRozana. To tylko jedna akcja, dwa punkty, ale wtedy dotarło do wszystkich, że ktoś tu chce wygrać mecz bardziej niż inni. Po to przecież są wsady, „pokaż kto tu rządzi”.

Chicago Bulls vs New York Knicks

W innym miejscu o innym czasie New York Knicks odwdzięczyli się za nasz prezent pokonując Chicago Bulls 89 – 100. Sam już nie wiem co o tym myśleć. Chęć pocieszenia swoich fanów? Dar od niebios? A może czysty biznes?

Ważne, że znów jesteśmy na 3 miejscu i pozostało nam tylko dowieźć je do końca. Trzymajmy kciuki! Kolejny mecz już dzisiaj na własnej hali vs Milwaukee Bucks!

Wyróżnieni:

MVP Meczu: DeMar DeRozan: 30 pkt + Kyle Lowry: 28 pkt, 7 ast

Najlepsi gracze Raptors: DeMar DeRozan: 30 pkt; Kyle Lowry: 28 pkt, 7 ast; Jonas Valanciunas: 18 pkt, 8 zb;

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
14 kwietnia, 2014