Fiat Uno

Elwood,14 kwietnia, 2016

Lecimy na żywo, spostrzeżeniami z całej nocnej kolejki.

CAAAN U DIG IT ?

Miami rozbija Boston na wyjeździe, w 1 kwarcie 16 punktów z pomalowanego(więcej, niż Boston podczas całej 1 kwarty)

Minny wrzuciło 40 punktów Pelsom, Rubio 7 asyst, Towns 16 punktów, poważnie podeszli do sprawy.

Philly, Charlotte, Indiana – każda drużyna wypracowała sobie 20 punktów przewagi. Generalnie blowout night.

Randy Wittman i George Karl tracą posady. Marc Jackson jest podobno po słowie z Phillem J ws posady w Knicks.

Nets są mierni. Mimo faktu, iż Raptors wystartowali Bruno Caboclo, Brooklyn przegrywa już w 2 kwarcie. A Raptors pierwszą kwartę grali na 20% skuteczności.

Detroit ogrywa rezerwy Cavs. 14 punktów przewagi na minutę do końca połowy. Jeśli ktoś myśli, że Pistons wyszli poważnym skaldem – guest 1 more time. Tolliver,Johnson, Blake, Baynes i Hillard. A Jodie Meeks gra grube minuty z ławki i pokazuje, że wciąż potrafi celnie rzucać.

Przerwa. Do tej pory największe zdziwienie budzą we mnie poddanie broni przez Celtics(deska, pomalowane, dystrybucja gały) oraz reklamy Applebees. 2 porcje za 20$, burger zamknięty w zmutowanym nachos. 3:20. Głód się zaczął. Jedziemy z 2 połowami.

Boston się odbija od dna. W przerwie uhonorowano mistrzowskich członków ekip Celtics z lat 60, 70 i 80. Widać ambicja wzięła górę nad znużeniem sezonem(sam Thomas powiedział, że nie chce już grać takiej lipy przed wszystkimi tymi wspaniałościami, takimi jak Bill Walton, Danny Ainge, Kev McHale).

Bruno ma 1-7 a Nest zapomnieli wyjść na 2 połowę. Nie dosłownie, ale nic nie grają przez pierwsze 5 minut 2 połowy.

Philly zaczęła 3 część meczu rzucając 4 punkty w 5 minut. Bulls rzucili 20, wszystko wraca do normy.

Spurs wrócili do meczu z Mavs. Marjanovic ma już 16 punktów i 9 zbiórek, żaden z wysokich Mavs (Lee,Zaza,Dirk) nie potrafi sobie z nim poradzić.

17-0. Run Celtów. Wszystko im zaczęło wychodzić. Memphis wschodu. Tymczasem Heat grają McBobem, który jest równie produktywny co Bruno C. Kibice wyją jak szaleni.

Minny wygrało różnicą 35 punktów. 5 graczy z dorobkiem 19 bądź więcej punktów.Jestem w trakcie poszukiwania, czy wcześniej coś takiego miało miejsce.

W meczu Heat – Celtics jesteśmy świadkami jednego z największych „wahadeł. Heat prowadzili 26 punktami, przegrywają 9. 35 punktów różnicy, 5 mniej od rekordu w tej kategorii(Jazz-Nuggs, 1996 rok).

Wygraliśmy, kończąc sezon z wynikiem  56 spotkań w sezonie. Bruno rzucał ze skutecznością 1-9.

Jordan McRae położył koledze kupon, zdobywając 36 punktów w meczu z Pistons i doprowadzając do dogrywki.

Jedziemy z rekordami. Kobe rewelacyjnie pożegnany, Warriors zaczynają bój o rekord.

Kobe zaczął 0-4, jest off jak w większej części tego sezonu. GSW ładują trójkę za trójką. Na tę chwilę widać, że zabiegają Memphis.

4 trójki jeszcze i Curry osiągnie 400 takich trafień w sezonie. Sorry, jeszcze 2. Kobas 15 punktów w 1 kwarcie z Jazz, którym już nie zależy. Przegrali PO na własne życzenie.  Suns i Blazers wygrywają w meczach, które zbytnio sytuacji nie zmienia, i które w naturalny sposób schodzą na 2 plan.

46 punktów Currego po 3 kwartach. Kobe ma 37. Obaj idą na swoje rekordy sezonu. Taki stan był przynajmniej 20 minut temu. Teraz , po wszystkich pobitych rekordach przez Warriors, bohater jest tylko jeden. Na te kilka minut. Bryant i jego 49 punktów.

Oh wait. Game Winner. 60 punktów. Rekord sezonu.  Mamba`s out.

Nuff Said

 

Z miłości do koszykówki:
Elwood
14 kwietnia, 2016