Kobe znów ratuje Lakers. Porażka Raptors.

Mefju A,9 marca, 2013

My mamy swojego DeRozana, ale to jeszcze nie poziom Bryanta..

To był swego rodzaju zacięty pojedynek. W pierwszej kwarcie Raptors zdecydowanie dominowali. Mocno rozpoczęli ten mecz: DeMar (12pkt) i Rudy (9pkt), a Kyle Lowry uzbierał 6 asyst. Cała drużyna trafiała z niebywałą 73-procentową skutecznością. Ta część meczu zakończyła się wynikiem 37 – 25 i wróżyła dobry mecz.

Niestety mimo że Lakers praktycznie nie miało swojej ławki, to poradzili sobie w drugiej kwarcie lepiej od naszego – w tym przypadku – szerokiego składu. Całą kwartę grał Dwight Howard i MWP, a LA dobrze na tym wyszło, bo pierwszy z wspomnianych zawodników zdobył 12 punktów. U nas sytuację kontrolował jedynie John Lucas, który rzucił ich 9.

Trzecią część spotkania znowu wygraliśmy, ale tylko po to, żeby Lakers wygrało czwartą doprowadzając do remisu 109 – 109. To wszystko za sprawą oczywiście Bryanta, który trafił 3 ostatnie rzuty LA.

Wynik dogrywki zależał już od tego, kto spudłuje swój ostatni decydujący rzut.. A spudłowało Raptors. Pewnie ktoś za tą przegraną winiłby niektórych zawodników, ale dla mnie po prostu nie powinniśmy pozwolić Lakers odrobić strat. Kobe to Kobe, ale jego też da się powstrzymać, zwłaszcza, że przecież wszyscy dobrze wiemy, że on lubi decydujące rzuty. Widocznie nie staraliśmy się tak bardzo jak powinniśmy – to moje zdanie.

Najlepsi z Raptors:
DeMar DeRozan – 28pkt, Rudy Gay i John Lucas po 17pkt.

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
9 marca, 2013