Łatwe zwycięstwo z Knicks

Toros,22 grudnia, 2014

Raptors kończą serie spotkań ze słabymi drużynami kolejnym, szóstym z rzędu, zwycięstwem. Mecz przebiegł bez żadnych problemów, gospodarze prowadzili od początku spotkania i nie pozwolili kibicom nawet przez chwilę zwątpić w zwycięstwo. Drużyna z Kanady pokazała, że może grać solidnie i bez wpadek ze słabymi drużynami, teraz nadchodzi trudniejszy test i już następnej nocy zagrają przeciwko Chicago Bulls.

Naprawdę liczyłem, że pisząc to podsumowanie, będę pisał o dobrej obronie Raptors. Niestety, zawiodłem się, obrona była średnia. Knicks uzbierali 108 punktów, na skuteczności 49% (taką samą skutecznością pochwalić się mogą Raps). Na szczęście w tym meczu nie zrobiło to żadnej różnicy, gdyż atak gospodarzy stał na wysokim poziomie.

Spośród Raptors aż sześciu zawodników uzbierało przynajmniej 10 punktów, a każdy z trójki Lowry, Vasquez, Williams, zanotował ponad 20 punktów. Gospodarze zwycięstwo mogą zawdzięczać swojej skuteczności rzutów za trzy punkty, trafili ich 43%.

Knicks zostali zjedzeni przez Raptors na tablicach (43-32). Największy wkład w to miał Amir Johnson, który ściągnął z tablic aż 9 piłek. JV zebrał ich tylko 5, ale warto nadmienić, że całą czwartą kwartę spędził, odpoczywając na ławce.

Przebłysk swojej formy z poprzedniego sezonu pokazał Vasquez trafiając 9/13 rzutów, co przełożyło się na 21 punktów. Kiepska obrona Knicks była dla niego momentami placem zabaw, a i on sam grał rozsądniej i nie forsował rzutów.

Świetny atak Raptors przełożył się na to, że w 3 kwarty zdobyli aż 91 punktów, a ich prowadzenie w 4 kwarcie stabilnie oscylowało w okolicach 15 oczek. Przy takich warunkach łatwo można by było się spodziewać, że publika zażąda Bruno i gdy JV zaczął młodego Brazylijczyka rozgrzewać…

…było wiadomo, że publika Bruna dostanie. Dostała nawet, obu Brazylijczyków. Co prawda, zagrali oni bardzo kiepsko, pudłując wszystkie swoje rzuty, ale nie dziwię im się, załapali się na 3 minuty meczu, każdy z nich jak dostał piłkę, myślał tylko o tym, żeby za wszelką cenę rzucić, a Lou i Vasquez nie ułatwiali im zadania, bardzo długo kozłując piłkę w miejscu.

Ten mecz kończy dla Raptors rok w ACC, jak tam wrócą, będzie już 2015, również jak wspomniałem na początku, kończy łatwą serię i teraz dopiero zacznie się prawdziwe granie.

Ja jutro wyjeżdżam, do świąt nie będę miał możliwości napisania żadnej relacji, także życzę wszystkim kibicom Raptors: Wesołych Świąt i jak największej ilości wygranych meczy, przez naszych ulubieńców.

Wyróżnieni:

MVP Meczu: Kyle Lowry

Najlepsi gracze Raptors: Kyle Lowry 22pkt, 9ast, 4zb; Greivis Vasquez 21pkt, 5ast, 4zb; Lou Williams 22pkt

Z miłości do koszykówki:
Toros
22 grudnia, 2014