Pierwszy game winner Williamsa w barwach Raptors

Mefju A,16 października, 2014

Celtics porażka uhyhy płacze prawieW przeciwieństwie do meczu z New York Knicks ten dało się oglądać niezależnie od tego, którą drużyną zainteresowany był widz, jak bardzo był zmęczony i czy wolał oglądać na żywo, czy dopiero w powtórce. Skuteczność była zadowalająca (42%), wynik w miarę okej, choć może troszkę za wysoki. Były efektowne wsady i głupie straty.

Wystartowaliśmy ciekawą piątką. Przed meczem dowiedzieliśmy się, że odpoczywać będą DeMar DeRozan i James Johnson. W pierwszej piątce, po całkiem dobrym występie (jak na zawodnika dopiero uczącego się koszykówki NBA) z New York Knicks, zawitał Bruno Caboclo. Terrence Ross przesunął się na pozycję rzucającego obrońcy, reszta bez zmian.

Pierwsza reakcja – Czy Caboclo jest już w stanie pobiegać trochę w pierwszej piątce? Czy byłoby tak dobrze? Oczywiście to tylko głupie naiwne nadzieje, które mogą pojawiać się, kiedy umysł nie funkcjonuje już w pełni trzeźwo. Po pierwszych kilku minutach małego chaosu udało się objąć dominację na parkiecie.

Od początku do końca meczu nie funkcjonowały trzy nazwiska.

Bruno Caboclo – niestety sprowadził nas na ziemię. Kiedy pojawił się na miejscu Terrence’a Rossa, w ten nasz sprawdzony, zgrany w ciągu kilkuset spotkań skład, to dopiero było widać prawdziwą różnicę. Przez chwilę zacząłem paranoicznie się zastanawiać, czy ten chłopak będzie w stanie kiedykolwiek nauczyć się zagrywek NBA.

Byłem lamusem, za późno się obudziłem i za mało starałem, przez co nie liznąłem prawdziwej koszykówki i nie poznałem profesjonalnego sztabu trenerskiego. Wiem tylko tyle, że w Radomiu zawodnicy uczą się skomplikowanych zagrywek około 16 roku życia. Między 16, a 19 nie ma aż tak wielkiej różnicy.

Tweet, który wrzuciłem to oczywiście żart. Kiedy nasza ławka męczyła się z Celtami, Kyle Lowry i spółka dobrze bawili się, grzejąc ich miejsca. Odnoszę jednak wrażenie, że nasz Brazylijczyk ma dosyć trudną sytuację w zespole. Rozgrywający mu podają, ale chyba nie każdy mu ufa, zwłaszcza charaktery typu Terrence Ross. Liczyłem, że po tak długim czasie już każdy się pogodził z sytuacją. To tylko moje wrażenie i będę się bacznie przyglądał temu zjawisku w kolejnych spotkaniach.

Jonas Valanciunas – daliśmy trochę tyłka na tablicach. Mimo wszystko obciążyłbym o to naszego centra. Od początku było widać, że nie do końca chyba traktuje na poważnie te sprawdziany. Statystyki tak naprawdę uratowali zawodnicy, od których tego nie oczekujemy. Przykładowo Chuck Hayes i Landry Fields złapali łącznie 6 piłek.

Greivis Vasquez – łolaboga temu to nie szło. Kyle Lowry po pierwszej kwarcie już nie wrócił na boisko, bo grał za dobrze i zbyt serio. Między innymi przez to Vasquezowi udało się zebrać w 27 minuty gry: 3 faule, 6 strat, został raz zablokowany, a to wszystko przy skuteczności 3 – 14 z gry.

Żeby nie oczerniać tak bardzo jego występu, dodam, że zgarnął 5 zbiórek i 3 razy asystował. „Hajs musi się zgadzać”.

Will Cherry niestety nie poprawia swojej sytuacji, okazał się być nieprzygotowany na warunki NBA. Chyba będzie musiał odłożyć marzenia na następny sezon.

Na plus:

Oczywiście Terrence Ross i coraz bardziej pewny siebie Lou Williams. Pierwszy pokazuje dojrzałość i odpowiedzialność, drugi wczuwa się w swoją rolę. Uśmiech po zwycięskim rzucie mówi sam za siebie.

Na wyróżnienie w osobnym akapicie zasługuje Jordan Hamilton. 16 punktów (6-8), 3 przechwyty i 3 asysty mówią same za siebie. Ktoś napisał na twitterze „Hamilton zasługuje na to miejsce, które zajmuje w tej chwili Landry Fields”. Rzeczywiście. Gdyby Fieldsa u nas nie było, wzięlibyśmy Hamiltona w ciemno, a potem zastanawiali, się czy brać Stiemsme, czy Cherry’ego.

Niestety jest inaczej i szkoda, że będziemy musieli wziąć kolejnego skrzydłowego, żeby Fields dostawał miliony za siedzenie na tyłku i rozmyślanie na temat „Life after basketball”.

No dobra.. Nie będę skreślał jego kariery. „Life after Toronto Raptors”.

Wyróżnieni:

MVP Meczu: Lou Williams

Najlepsi gracze Raptors: Jordan Hamilton: 16 pkt; Lou williams: 15 pkt; Patrick Patterson i Terrence Ross: 12 pkt

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
16 października, 2014