Porażka na wyjeździe

Mefju A,24 stycznia, 2013

Szykując się na mecz Miami Heat (a raczej szykując się na dwie – dwie i pół godziny siedzenia w niewygodnej pozycji przed monitorem), możemy spodziewać się, że głównymi argumentami tej drużyny będzie gra inside – mid range. Nie inaczej było tym razem.

Od początku spotkania drużyny grały jak równa z równą. Obie oparły swoją grę zdecydowanie na rzutach spod kosza. Różnica polegała na tym, że Miami musiało polegać na wjazdach i fade’rach, gdy Raptors przygotowani do meczu grali milszą dla oka koszykówkę. Raz po raz zdobywali proste punkty z ładnych asyst. Rodzaj gry jaki uwielbiamy. Po pierwszej kwarcie prowadzili 6 punktami (głównie przez celne rzuty James‚a i Wade‚a), a w drugiej kwarcie doszli nawet do różnicy 15 punktów. Kolejny raz gdzieś w głębi umysłu uznałem, że ten mecz jest wygrany. Niestety okazało się inaczej.

Nie ma co się rozpisywać, Miami doprowadziło do remisu, nerwowa końcówka, dogrywka, którą wygrali i tak straciliśmy kolejny mecz, który zdecydowanie powinien być nasz.

Dla Toronto najwięcej punktów zdobył Alan Anderson (#6) – 20pt, z bardzo dobrej strony pokazali się Jose Calderon (#8) – 17pt i Terrence Ross (#31) – 16pt.

Highlights: http://www.youtube.com/watch?v=KkPncLhTjxw
Wsad T. Ross: ###

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
24 stycznia, 2013