Rewanż Królów

Toros,8 października, 2014

Czwarta nad ranem to naprawdę okropna godzina, szczególnie gdy wiesz, że na 8:00 musisz być na uczelni. Tym bardziej przykro, gdy poświęcasz noc i możliwość wyspania się i w zamian dostajesz naprawdę kiepski mecz.

Mecz, który właściwie pokazał jedną ważną rzecz, konkretnie to, że Lowry i DeMar mogą zaczynać sezon regularny od jutra, oni są gotowi. Niestety, reszta drużyny musi jeszcze trochę nadrobić.

Prawdziwie dobre zawody Raptors grali do końca pierwszej kwarty, potem niestety Kings przejęli inicjatywę. Lowry i DD robili co mogli, ale Królowie mieli cały zespół a my tylko nasze duo. W drużynie gospodarzy aż sześciu graczy zdobyło ponad 10 punktów, u nas tylko trzech. Co spowodowało, że w drugiej i trzeciej kwarcie drużyna z Sacramento drastycznie nam odjechała, ich prowadzenie sięgnęło w pewnym momencie 13 punktów i z taką właśnie zaliczką Królowie wchodzili w czwartą kwartę.

Dinozaury próbowały jeszcze ugryźć ten mecz, w ostatniej odsłonie, ale na nic zdał się zapał do walki naszych rezerw, w tym Brazylijczyka Bruno, który w końcu miał okazję powąchać parkiet. Po tym młodzieńcu było ewidentnie widać, że mu zależy. Po groźnie wyglądającym upadku wręcz wymusił na trenerze, by ten wpuścił go ponownie na boisko. Niestety sił nie starczyło i mecz finalnie został przegrany 113-106.

Poza straszną dyspozycją większości naszego składu, do przegranej przyłożyła się okropna słabość pod koszem oraz przegrana na tablicach. Cousins robił to na co miał ochotę i nie mieliśmy na niego żadnej odpowiedzi. Szczerze jak teraz myślę o meczu, to wręcz nie pamiętam z niego ani Amira, ani JV Tylko w pierwszej kwarcie udało się go wpędzić w problem z faulami i to w tej kwarcie szło nam najlepiej.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Tyler na poważnie wziął się za rzucanie trójek.
Fields wyszedł w pierwszym składzie, zastępując T-Rossa, i zdobył okrągłe 0 punktów. Jordan Hamilton walczący o miejsce w składzie zdobył ich 12.
James Johnson i Lou Williams, wciąż nie mogą znaleźć rytmu, czekamy panowie
-Wydaje się, że można już stwierdzić, że walka o ostatnie miejsce w składzie rozegra się między Gregiem i Hamiltonem
Kyle zrobił to:


-A Bruno to:

Jakie wnioski można by na koniec postawić? Wydaję mi się, że można jasno powiedzieć, że drużyna wciąż nie odnalazła rytmu w obronie i należy nad tym pracować (Kings trafili ponad 50% rzutów) a reszta drużyny nie może nie dotrzymywać kroku naszym dwóm liderom.

Wyróżnieni:

MVP Meczu: DeMar DeRozan

Najlepsi gracze Raptors: DeMar DeRozan: 23pkt; Kyle Lowry: 25pkt, 6ast.

Z miłości do koszykówki:
Toros
8 października, 2014