Wygrywamy przed Meczem Gwiazd

Toros,12 lutego, 2015

Jeśli Raptors lubią nam coś ostatnio udowadniać, to na pewno to, że potrafią wygrywać brzydkie mecze. Ten z Wizards również do takich należał. Dinozaury przez większość spotkania trafiały z kiepską skutecznością oraz pozwalały gościom szaleć w pomalowanym. Jednakże nie te dwa aspekty okazały się kluczem do zwycięstwa, były nim, skuteczność za trzy punkty oraz wymuszanie fauli.

W pierwszej połowie Raptors udawało się utrzymywać na prowadzeniu, właśnie dzięki wspomnianym wyżej trójkom i rzutom wolnym, warto wspomnieć, że Wizards w pierwszej kwarcie wygrali w pomalowanym 22-6. Jednakże gospodarze poradzili sobie z atakującymi Wizards i na koniec pierwszej połowy trzymali prowadzenie 49-47, jest to o tyle imponujące, że w drugiej kwarcie Raptors trafiali tylko 29% swoich rzutów. Jednak nie było to spowodowane typowym ostatnio nadmiarem izolacji, wczoraj piłka chodziła jak po sznurku i dinozaury tworzyły dla siebie mnóstwo wolnych pozycji, za to po prostu nie potrafili trafić z nich do kosza.

Trzecia kwarta była pokazem small-ball‚u, JV nie zagrał ani razu, a Gortat i Nene łącznie 3 minuty. Wydawać się mogło, że Wizards zamierzają odjechać przed rozpoczęciem 4 kwarty. Na 3 minuty przed końcem tej odsłony prowadzili 73-63, jednak ławka Raptors miała trochę inne plany i dzięki mocnej defensywie w ostatnią kwartę gospodarze wchodzili z jednopunktowym prowadzaniem.

Kiedy to ławka wprowadziła Raptors z powrotem do gry, to All-Starzy do spółki zamknęli ten mecz, lecz nie było to wcale łatwe i nie nastąpiło to tak od razu. Toronto kontynuowało swoją świetną grę w obronie, obie drużyny w ataku grały brzydko. Jednak na koniec Lou Williams (4/8 za trzy) trafił dwie ważne trójki, by wyprowadzić gospodarzy na trzypunktowe prowadzanie. Jednak w kolejnej akcji John Wall wyrównał wynik. Na jakieś 18 sekund przed końcem, Lowry posłał piłkę do DeRozana, który zagrał w izolacji i trafił trudny rzut pomimo świetnie broniącego Pierce’a. Wizards mieli jednak 12 sekund na wyrównanie bądź wyjście na prowadzenie, w ich pierwszej próbie Wall został jednak zablokowany przez Kyle‚a Dikembe Mutombo Lowry’ego, a w drugiej JV dobrze przejął krycie na zasłonie i Wall nie był w stanie trafić nad nim za trzy.

Chłopaki wchodzą w przerwę związaną z meczem gwiazd z trzema wygranymi z rzędu. Wygrali w tym sezonie wszystkie mecze z Wizards co jest mocną kartą przed możliwym spotkaniem w PO. Teraz wszyscy rozjadą się na jakiś czas, niektórzy pewnie polecą do Nowego Yorku (Kyle już poleciał), inni się gdzieś zaszyją, chcąc odpocząć. Ten odpoczynek na pewno dobrze im zrobi.

 

 

Wyróżnieni:

MVP Meczu: DeMar DeRozan

Najlepsi gracze Raptors: Lou Williams 27pkt. 4zb. 1as; Kyle Lowry 13pkt. 4zb. 6as; DeMar DeRozan 23pkt. 3zb. 2as.

Z miłości do koszykówki:
Toros
12 lutego, 2015