Masai Ujiri w Sportsnet The Fan

Mefju A,20 listopada, 2013

masaiujiri_2690-430x298Czekałem na ten wywiad do północy. Nawet go wysłuchałem. Teraz postaram się napisać zarówno o faktach, jak i moich własnych domysłach. Podzieliłem ten wywiad na krótkie podsumowania.

1. Najbliższe plany

Ujiri powiedział jasno: Jest jeszcze czas, żeby się nad wszystkim zastanowić. Najważniejsze jest to na co stać drużynę. Raptors będą podejmować decyzje pod koniec roku.

2. Kiepski wynik (4-7)

Każda drużyna startuje sezon na swój sposób. Taka jest natura tej ligi i nie należy wyciągać pochopnych wniosków. Dopiero później (grudzień) będzie nad czym myśleć.

3. Ogólna gra Dinozaurów

Jedyne co może bardziej przykuwać uwagę to ilość asyst/mecz. Bez dobrej współpracy drużyny nie da się wygrywać. „Zespojenie” zespołu, utworzenie atmosfery, chemii, to jest to czym trzeba się zająć tu i teraz.

4. Czy słaby „teamwork” to bardziej wina graczy, czy trenera?

Nie można zapominać o meczach w których drużyna bardzo dobrze funkcjonowała (Miami, Memphis, Pacers…). Nie da się tak po prostu wybrać A lub B.

5. Draft 2014?

Jest taka możliwość. Jest też inna: Wolni agenci, poprawa wyników Raptors. Zmiana trenera również wchodzi w grę, ale tylko jeśli zajdzie taka potrzeba. Na razie Ujiri i Casey dobrze się dogadują.

Ujiri wymaga od każdego, aby kierował się dobrem całej drużyny, a nie tylko swoim. Co jest równoznaczne z „Jeśli ci nie pasuje sytuacja nawet nie będę się zastanawiał”. Jednak Masai wierzy bardziej w zwycięstwa niż poświęcenie sezonu, choć jednocześnie obiecał, że będzie bacznie obserwował mecze koledżowe.

Menedżer Toronto Raptors starał się unikać słowa „tank”, jednak zdaje się być zdecydowany i pewny siebie. Raptors mają miesiąc na udowodnienie, że chcą wygrywać. Jutro mecz z Philadelphia 76ers. Do boju!

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
20 listopada, 2013