Wywiad: Jay Satur i Masai Ujiri

Mefju A,20 czerwca, 2013

masai_ujiriWczoraj na oficjalnej stronie Toronto Raptors ukazał się wywiad Jay’a Satura z menedżerem drużyny – Masaim Ujirim. Niestety brak czasu spowodował, że tłumaczenie sporządziłem dopiero dzisiaj i właśnie w tej chwili je udostęniamy.

Satur: Jak opisałbyś pierwsze tygodnie pracy w Toronto?

Ujiri: Dla mnie to ekscytujące. Kiedy pracujesz nie możesz narzekać. Było nerwowo, ale i ekscytująco. Na początku jest wiele rzeczy o które trzeba zadbać, które trzeba poznać, dopasować do siebie. Była to „trąba powietrzna”, ale jednocześnie było to zabawne. Jestem podekscytowany.

Satur: Zaczynasz dokonywać zmian w zarządzie. Czy jesteś już bliski ukończenia założonego planu?

Ujiri: To tylko kilka miejsc w których musieliśmy dokonać zmian. Tak już jest w sporcie. To dla mnie trudne, bo pracowałem tutaj, pracowałem z tymi ludźmi. Jednak prawda jest taka, że jeśli chcesz iść do przodu to potrzebne są zmiany. Musieliśmy to zrobić.

Satur: Na tą chwilę nie masz picków w tegorocznym drafcie i wciąż zajmujesz się przebudową zarządu Raptors. Jak bardzo utrudnia to przygotowanie do przyszłego tygodnia? (Draft)

Ujiri: Mimo wszystko dla mnie nie jest to niczym wyjątkowym. Nawet jeśli nie mamy picku powinniśmy mieć przygotowane wszelkie informacje, rankingi i detale na temat graczy. Myślę że musimy być gotowi, bo przecież nigdy nie wiadomo co wydarzy się w trakcie Draftu. Możesz nagle otrzymać wiele ciekawych ofert, które mogą cię zaskoczyć, dlatego trzeba być w pełni przygotowanym.

Satur: Chciałbyś stworzyć dobry wizerunek Dinozaurów. Co trzeba poprawić w obecnej drużynie i kogo ewentualnie chciałbyś do niej włączyć?

Ujiri: Chcemy grać twardo i z zaangażowaniem. Myślę, że potrzebujemy do tego energicznej drużyny. Mamy trochę talentów i chcemy kontynuować budowę na ich podstawie. Chcemy być dobrzy na każdej pozycji. To oznacza, że musimy mieć dobrą współpracę począwszy od zarządu klubu, idąc przez trenerów, aż wreszcie graczy. Naszym zadaniem jest zbudowanie wspólnoty chcącej iść na przód i kiedy ruszymy na „wojnę” wszyscy będą się wzajemnie wspierać.

Typowo dla naszego menedżera – zero konkretów.

Pełen wywiad: raptors.com. Przetłumaczone zostały tylko ważniejsze informacje (nie „słowo w słowo” ! ! !). Za pomyłki przepraszam :)

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
20 czerwca, 2013