Terrence Ross! Wróć! – Czyli czwarty dzień Play-Off

Mefju A,27 kwietnia, 2014

W ciągu trzech meczów działo się już chyba wszystko. Wielka radość i wielkie rozczarowanie. Wielka rywalizacja pomiędzy fanami, mediami i przede wszystkim zawodnikami. Wielkie występy zawodników, jak i błędy sędziów. Były również wyraźne braki w grze obu zespołów.

Toronto Raptors cierpią przez 2 problemy jakie pojawiły się we wszystkich rozegranych do tej pory meczach.

Pierwszy to straty, które – jak mówią sami zawodnicy – wynikają z przyspieszonej gry. Co mecz Brooklyn Nets przygniatają nas swoją defensywą, zwłaszcza na początku pierwszej kwarty. Z tego powodu podejmuje się ryzyko. Najwięcej strat popełniają przede wszystkim Kyle Lowry (3.9/mecz), oraz DeMar DeRozan (4/mecz), czyli zawodnicy, którzy najczęściej dotykają piłkę.

To tylko dowodzi temu, że momentami trudno jest rozegrać piłkę, dlatego zawodnicy próbują szybkich, lecz niedokładnych podań, lub trudnych wjazdów pod kosz w celu zdobycia przestrzeni dla strzelców.

Drugi to rzuty zza linii 3 punktów. Na ogół podstawę do trójek stanowili Kyle Lowry, Terrence Ross, Greivis Vasquez, oraz Patrick Patterson. Nasi rozgrywający tylko w pierwszym meczu byli w stanie coś trafić. Poza tym regularnie trafia je tylko Patterson, ale niecałe 2 trójki na mecz to za mało.

Tu pojawia się nazwisko ostatniego z wymienionych zawodników: Terrence Ross. Nasz rzucający we wszystkich 3 spotkaniach zdobył dopiero 8 punktów, ze skutecznością 3 – 16 z gry. Nie oczekujemy dobrej gry od naszych sophomores. Tolerujemy straty Valanciunasa, jednak nie da się przecierpieć dorobku Rossa.

Czas się ogarnąć panie T-Ross! Tylko 10 punktów na mecz wystarczą nam, żeby rozbić troszkę obronę przeciwnika.

Wszyscy zgodnie twierdzą: Raptors nie pokazali jeszcze jak potrafią grać. Słaba obrona, słaba dyspozycja rzutowa, no i oczywiście straty.

Najwyższy czas Dinozaury! Najwyższy czas!

Zaczynamy jak zwykle o 1:00!!

Z miłości do koszykówki:
Mefju A
27 kwietnia, 2014