Tydzień przed All Star Game

Elwood,7 lutego, 2016

Witaj ponownie drogi czytelniku. Wiele wody w rzece co prawda nie upłynęło od ostatniego podsumowania(9 dni) aczkolwiek tyle się dzieje, że warto by przysiąść i wskazać kilka ciekawych aspektów, które ubarwiły nam ostatni czas. Nie będzie segmentów, nie będzie szczegółowych opisów spotkań – ot taki zbitek różnych różności. Zapinamy pasy, odpalamy weekendowe piwo bezalkoholowe i jedziemy z koksem.

4 spotkania Toronto Raptors rozegrali od ostatnich podsumowań/zapowiedzi. Z jednej strony jest pewien smutek, gdyż seria zwycięstw została brutalnie przerwana przez Jokica i spółkę z Denver Nuggets. Z drugiej zaś złapaliśmy oddech, pokonaliśmy Detroit, Portland oraz po ciężkim boju Phoenix(o tym zdarzeniu będzie osobny wpis, wraz z przypomnieniem kilku ciekawych faktów z dotychczasowej rywalizacji z Suns). Ugruntowana pozycja nr 2 za Cavs, do których brakuje nam jedynie 2 zwycięstw + zwiększone wykorzystanie ławki cieszą i napawają optymizmem.

Styczeń był wielce udanym dla nas miesiącem. 12 zwycięstw i 2 porażki to 2 z najlepszych styczniowych bilansów w całej lidze, tuż po 13-2 Golden State. Dobry bilans to i liga na nas lepszych okiem patrzy. I tak oto nasi dwaj obrońcy wygrali wspólnie nagrodę dla najlepszego zawodnika konferencji wschodniej za styczeń. Sumarycznie w styczniu dawali nam 46 punktów, 10 asyst i 9 zbiórek tworząc nową jakość gry po obu stronach parkietu. Oby więcej takich nagród i takich wyników.

Styczeń za nami, luty w pełni. A skoro luty to Weekend Gwiazd i komplet powołań na wydarzenia około weekendowe (o samym meczu pisałem tutaj). Pokrótce:

  • Celebrity Game czyli przedsięwzięcie z kategorii do zapomnienia niestety. 14 edycja wydarzenia, 4 kwarty po 10 minut każda, niezwykle luźne podejście do samego meczu. Co do samych uczestników godnym odnotowania jest udział byłych graczy NBA, takich jak Muggsy Bogues (były rozgrywający Raptors, mały ciałem acz wielki duchem), Chauncey Billups (również były rozgrywający Raptors, mistrz ligi z Detroit Pistons), Rick Fox (którego serce bije w zielono-złotych barwach) oraz T-Mac (człowiek orkiestra, DeLorean na sterydach, arsenał ofensywny etc).
  • Rising Stars Challenge czyli dawny mecz debiutantów. Moment, podczas którego wschodzące gwiazdy ligi chcą się pokazać gronu ogólnemu i udowodnić swą wartość. Obecny format meczu to USA vs Reszta Świata. W składzie USA prym powinny wieść tacy gracze jako Okafor z Philly, zestaw LA w składzie Russell/Clarkson oraz pakiet Minny w stylu Towns/LaVine. Po drugiej stronie parkietu czoła im stawią m.in. Wiggins oraz Porzingis. Wspomniane wydarzenie polecam ja.
  • Skills Challenge czyli kozioł, rzut, slalom i tempo. Koszykarski slalom gigant to wymagający konkurs, gdzie regularnie prym wiedli szybcy rozgrywający. Jak będzie tym razem? Odpowiedzi poszukamy w osobach zeszłorocznego mistrza, Patricka Beverlego. Trofeum zechcą mu odebrać Clarkson z Lakers, McCollum z Blazers oraz Thomas z Celtics. Poza tym w konkursie wystąpi 4 wysokich, swoiste novum konkursowe. Cousins, Tony Davis, Dray Green oraz Towns postarają się dostarczyć nam dużej dawki emocji.
  • Wsady, czyli LaVine, Drummond, Will Barton z Nuggets oraz Aaron Gordon z Magic
  • Trójki, czyli wisienka na torcie i niezwykle zacięty pojedynek w domyśle. 8 chętnych do zajęcia pierwszego miejsca, mój ulubiony konkurs i atrakcja całego weekendu – czego chcieć więcej? Curry, Klay, Booker, Bosh, Harden, Redick, Middleton oraz nasz człowiek Lowry. Będzie się działo.

A Wy na co czekacie najbardziej?

Z miłości do koszykówki:
Elwood
7 lutego, 2016