Zapowiedź: Cleveland Cavaliers – Toronto Raptors

Neo,22 listopada, 2014

Gdy latem okazało się że do Ohio wraca „The King” czyli LeBron James (25,5pkt/mecz) a z wymiany z Minnesota Timberwolves do zespołu trafił Kevin Love (15,9pkt/mecz) już na starcie rozgrywek wielu ogłosiło ekipę Cavaliers głównym faworytem do Mistrzostwa NBA, tym bardziej że w zespole gra także Kyrie Irving (21,9pkt/mecz). Nowe „Wielkie Trio” miało demolować ligę już od początku, tymczasem jak to w życiu bywa „papier nie gra” i idealnie sprawdza to się w przypadku zespołu dowodzonego przez David’a Blatt’a. „Kawaleria” notuje serię 3 porażek pod rząd (minionej nocy lepsi byli Wizards wygrywając 91-78) i kibice pomału zaczynają się denerwować a także po cichu słychać głosy że Blatt nie ma pomysłu na prowadzenie zespołu a przeskok z Euroligi do NBA jest dla niego zbyt duży. Kolejne przegrane nie wpływają dobrze na drużynę, która widać że zmaga się z kłopotami a dodatkowo bez formy jest ten który miał wspierać liderów czyli Dion Waiters (9,4pkt/mecz) a Anderson Varejao (10,5pkt/mecz) to zdecydowanie za mała pomoc. Gołym okiem widać że Cavaliers mają bardzo małe wsparcie swojej ławki rezerwowych, ciężar gry spoczywa tylko na liderach, natomiast gdy do akcji wkracza „ławka” natychmiast zaczynają się kłopoty. Ani Tristan Thompson (8,4pkt/mecz), Shawn Marion (5,5pkt/mecz) i Mike Miller (1,1pkt/mecz) nie są w stanie utrzymywać dobrego tempa gry i wszyscy są dalecy od odpowiedniej formy. Tutaj tkwi klucz dla Raptors, którzy „ławkę” mają jedną z najlepszych w lidze i jest to ogromny atut po naszej stronie, który może mieć niebagatelne znaczenie…

Tymczasem świetna gra Raptors, odpowiednia chemia w zespole automatycznie przekłada się na wielkie wyniki naszego zespołu i nawet kontuzje nie są tutaj w stanie nam przeszkodzić. 1 miejsce na Wschodzie  z bilansem 10-2 jest wynikiem jaki chyba nikt z nas sobie nie wyobrażał. Do Ohio zespół poleciał w genialnych nastrojach po wysłaniu Bucks do domu z bagażem ponad 40 oczek. Nie można było się przyczepić do naszej gry, wszystkie plany taktyczne zostały wykonane a całe spotkanie było pod kontrolą Raps, którzy w oczach odskakiwali Bucks, którzy chcieli aby wczorajszy mecz skończył się jak najszybciej. O tym jak bardzo skuteczna jest nasza rezerwa niech świadczy fakt że na 124 punkty zespołu aż 57 zdobyła nasza „ławka” której przewodził z 22 oczkami Louis Williams (11,5pkt/mecz). Najważniejszym wydarzeniem były oczywiście debiuty Bruno Caboclo (8,0pkt/mecz) i Lucas’a Nogueiry (2,0pkt/mecz). Obaj spowodowali że kibice w ACC kilkukrotnie wpadali w euforię i mamy nadzieje że nie będziemy musieli długo czekać aż znów pokażą swój niemały przecież potencjał. Brawo panowie i oby tak dalej!

Na dziś są dwie teorie: Albo „Dinozaury” wpędzą „Kawalerię” w jeszcze większe kłopoty albo to oni przerwą nasza passę zwycięstw. LBJ nie zwykł przegrywać przed własną publicznoscią i będzie dziś zmobilizowany jak nigdy aby wygrać i podbudować nadszarpnięte morale zespołu. To Cavaliers są pod presją wyniku a kolejna ich porażka może pociągnąć za sobą pierwsze konsekwencje. Plan Raps na dziś to po prostu…zrobić swoje!. Mecz zaczyna się o godz.1:30 i jest to starcie z gatunku MUST WATCH więc jeśli tylko możecie to oglądajcie z nami dzisiejszy HIT! GO RAPTORS!

PRZEWIDYWANE SKŁADY:

CLEVELAND CAVALIERS: Anderson Varejao – Kevin Love – LeBron James – Shawn Marion – Kyrie Irving REZERWOWI: Dion Waiters – Joe Harris – Tristan Thompson – James Jones – Will Cherry – Mike Miller – Louis Amundson.

TORONTO RAPTORS: Jonas Valanciunas – Amir Johnson – Terrence Ross – DeMar DeRozan – Kyle Lowry REZERWOWI: Louis Williams – Patrick Patterson – Greivis Vasquez – Tyler Hansbrough – Greg Stiemsma – Chuck Hayes – Bruno Caboclo.

Z miłości do koszykówki:
Neo
22 listopada, 2014