Zapowiedź: Los Angeles Clippers – Toronto Raptors

Neo,26 grudnia, 2014

„Dinozaury” już od dawna nie potrafią pokonać Clippers na ich parkiecie, łatwo nie będzie i tym razem gdyż podopieczni słynnego Doc’a Rivers’a mają w tym sezonie równie jak Raptors bardzo wysokie ambicje. Wielki pojedynek szykuje się na pozycji playmeaker’a gdzie na naszego KLow7 będzie czekał chyba najlepszy obecnie rozgrywający czyli Chris Paul (18,3pkt/mecz). Nazwa „Lob City” jest tutaj nieprzypadkowa gdyż popularny CP3 bardzo często gra potężne „Alley-Oopy” z niesamowitymi dunkerami dla których nie ma rzeczy niemożliwych czyli Blake Griffin (22,9pkt/mecz) i DeAndre Jordan (9,5pkt/mecz). „T-Ross” stanie naprzeciwko JJ Redick’a (14,8pkt/mecz) którego najmocniejszą bronią także są rzuty z obwodu. Jednak do najciekawszego starcia dojdzie na rezerwie a właściwie prawdziwych „asów” w talii jednego i drugiego zespołu. Mowa oczywiście o naszym „Sweet Lou” i jego rywalu – Jamal Crawford (16,4pkt/mecz). Jeden i drugi zawodnik to główni kandydaci do walki o tytuł najlepszego rezerwowego gracza sezonu i jutro dojdzie między nimi do pierwszego oficjalnego pojedynku, jest to dodatkowy smaczek tego widowiska. Jedni i drudzy grają niesamowicie szybki basket a więc można się spodziewać dużej liczby rzuconych punktów z tym że „Dinozaury” będą starały się uniknąć drugiej porażki z rzędu podczas gdy Clippers łapiący wiatr w żagle zechcą pójść za ciosem choć zdają sobie sprawę że zadanie nie będzie łatwe gdyż nasi ulubieńcy bardzo dobrze spisują się na obcych parkietach, choć wyjazdy na Zachód nigdy nie są naszą mocną stroną. Dodajmy jeszcze że w jutrzejszym starciu nasi rywale będą najprawdopodobniej osłabieni brakiem Spencer’a Hawes’a (6,3pkt/mecz). Kłopoty zdrowotne ma też Matt Barnes (8,8pkt/mecz) ale on z kolei wzmocni swoją drużynę w walce z „Dinozaurami”.

Trochę się obawiamy o losy tego tournee ale na szczęście nasz bilans jest bardzo dobry i nawet jak do domu wrócimy z większością porażek (choć nie dopuszczamy takiej możliwości) to i tak raczej nic złego się nie stanie gdyż przed nami będzie jeszcze bardzo dużo pojedynków w których pomoże nam wracający do zdrowia DeMar DeRozan (19,4pkt/mecz). Ciężar prowadzenia zespołu spadnie znów na Kyle Lowry (20,0pkt/mecz) którego muszą wspomóc wszyscy gracze bez wyjątku jeśli mamy myśleć o zwycięstwie. Każdy będzie musiał dać z siebie „więcej niż wszystko” począwszy od liderów a kończąc na Tyler Hansbrough (2,7pkt/mecz) czy Chuck Hayes (2,1pkt/mecz). Dobrą wiadomością (ciężko w to uwierzyć ale jednak) będzie powrót do gry Landry Fields (3,2pkt/mecz). Zawodnik który wykorzystuje szansę wobec urazu naszego lidera nie jest już na liście kontuzjowanych po upadku w meczu z Detroit Pistons i jutro powinien się zameldować na parkiecie Stapless Center.

Raptors i Clippers to wyróżniające się zespoły w swoich Konferencjach z tym że Zachód jest zdecydowanie silniejszy i chociażby dlatego faworytem meczu będzie ekipa z Los Angeles. Gorąco wspierani przez swoją publiczność mają za cel zwycięstwo, które w ich bardzo wyrównanej Dywizji i Konferencji będzie „na wagę złota”. O tym samym marzą też „Dinozaury” które zaciekle bronią pozycji lidera Wschodu choć „Jastrzębie” z Atlanty są tuż tuż za nami. Spotkanie zaczyna się o godz.21:30 a transmisję z niego przeprowadzi telewizja Canal+Sport i oczywiście…GO RAPTORS!

PRZEWIDYWANE SKŁADY:

LOS ANGELES CLIPPERS: DeAndre Jordan – Blake griffin – Matt Barnes – JJ Redick – Chris Paul REZERWOWI: Jamal Crawford – Jordan Farmar – Glen Davis – Hedo Turkoglu – Reggie Bullock – Chris Wilcox – Ekpe Udoh.

TORONTO RAPTORS: Jonas Valanciunas – Amir Johnson – Terrence Ross – Landry Fields – Kyle Lowry REZERWOWI: Louis Williams – Patrick Patterson – Greivis Vasquez – Tyler Hansbrough – Greg Stiemsma – Chuck Hayes – James Johnson.

 

Z miłości do koszykówki:
Neo
26 grudnia, 2014