Zapowiedź: Los Angeles Lakers – Toronto Raptors

Neo,30 listopada, 2014

„Jeziorowcy” w tym sezonie także ponieśli już potężne straty. Nie dość że zespół jest na ostatnim miejscu w Konferencji Zachodniej (ostatnio porażka 119-120 z słabiutkimi Minnesota Timberwolves) to jeszcze słaba gra w obronie szczególnie daje się we znaki. Najpierw los dał pierwszy zły sygnał że w sezonie nie zagra przez kłopoty z plecami Steve Nash, następnie na inaugurację fatalnego złamania nogi doznał Julius Randle (2,0pkt/mecz) i także dla niego rozgrywki już się zakończyły. Gdy wydawało się że to koniec fatalnych informacji przyszedł jeszcze jeden cios, na treningu zerwania Achilles’a doznał Xavier Henry który też już ma po sezonie. Te wszystkie złe wiadomości nie przeszły obojętnie wobec zespołu, który gra po prostu bardzo źle. Co z tego że Kobe Bryant (26,4pkt/mecz) kręci kolejne duże wyniki, jak nie ma wsparcia w kolegach, szczególnie denerwujący fanów jest brak gry w obronie Carlos’a Boozer’a (12,8pkt/mecz). Głównie dlatego Lakers zajmują 30 miejsce w ilości traconych punktów (111,4pkt/mecz). „Black Mamba” do pomocy ma właściwie tylko Jeremy Lin’a (12,6pkt/mecz), Jordan’a Hill’a (13,4pkt/mecz) czy Wesley’a Johnson’a (8,3pkt/mecz). Małym promykiem słońca jest powrót do gry po kontuzji Nick’a Young’a (12,3pkt/mecz) ale on jeszcze nie jest w swojej optymalnej dyspozycji. Spotkamy się dziś z naszym dobrym znajomym – Ed Davis (7,5pkt/mecz). Wybrany w drafcie przez „Dinozaury” zawodnik właściwie jest jedynym wartościowym zmiennikiem zespołu Byron’a Scott’a. Zapomnieliśmy jeszcze dodać że kontuzję leczy także Ryan Kelly (3,7pkt/mecz) i zespół jeszcze trochę poczeka na jego powrót do gry…

Nawet wobec braku DeMar’a DeRozan’a (19,4pkt/mecz) nasz zespół jest zdecydowanym faworytem spotkania. O wiele lepsza chemia, szerszy skład i teraz zapewne większa mobilizacja do lepszej gry wobec kontuzji lidera. „Dinozaury” takie mecze po prostu muszą wygrywać. Zdecydowanie więcej teraz zadań spadnie na barki James Johnson’a (6,3pkt/mecz), który prawdopodobnie będzie wychodził w S5 a także Louis’a Williams’a (14,3pkt/mecz), Greivis’a Vasquez’a (8,7pkt/mecz), który pewnie będzie teraz grał także więcej na pozycji SG. Odczuje to także Terrence Ross (10,7pkt/mecz). „T-Ross” będzie teraz miał za zadanie dostarczać jeszcze więcej punktów drużynie. Kto wie czy kolejnych szans do gry nie dostanie także Bruno Caboclo (8,0pkt/mecz). Przewagę pod koszami powinni wykorzystać Jonas Valanciunas (11,9pkt/mecz) – Amir Johnson (9,7pkt/mecz). Dziś dużo piłek powinno być kierowanych właśnie do naszych dwóch „wież”. Do gry być może dziś wróci Tyler Hansbrough (3,4pkt/mecz). „Psycho-T” pauzował przez uraz ramienia a wobec braku DeRozan’a teraz każde ręce będą przydatne do gry…

Sytuacja zrobiła się trudna i nie ma co tego ukrywać, ale jakoś musimy sobie z tym poradzić. Mamy zawodników mogących spokojnie zastąpić „lukę” na pozycji SG ale w pojedynkach z silniejszymi rywalami będzie ona raczej widoczna. Nie mniej musimy wierzyć w chłopaków że dadzą z siebie teraz „więcej niż wszystko” i włożą w grę jeszcze więcej serca nie wcześniej. DeRozan jest obecny z zespołem co także powinno mobilizująco podziałać na chłopaków. Nasz lider chce do gry wrócić za 4 tygodnie i wierzymy że tak właśnie będzie. Tymczasem życzymy mu dużo zdrowia a dzisiejszy pojedynek rozpoczyna się o godz.3:30 i oczywiście…GO RAPTORS!!!

PRZEWIDYWANE SKŁADY:

LOS ANGELES LAKERS: Jordan Hill – Carlos Boozer – Wesley Johnson – Kobe Bryant – Jeremy Lin REZERWOWI: Ed Davis – Nick Young – Wayne Ellington – Robert Sacre – Jordan Clarkson – Ronnie Price.

TORONTO RAPTORS: Jonas Valanciunas – Amir Johnson – Terrence Ross – James Johnson – Kyle Lowry REZERWOWI: Louis Williams – Patrick Patterson – Greivis Vasquez – Tyler Hansbrough – Greg Stiemsma – Chuck Hayes – Bruno Caboclo.

Z miłości do koszykówki:
Neo
30 listopada, 2014