Zapowiedź meczu z Charlotte Hornets

Marcel,8 kwietnia, 2015

5 spotkań – zaledwie tyle pozostało Raptors, aby przywrócić swoją niesamowitą formę z początku sezonu i wejść w playoffs z należytym impetem. Tajemnicą nie jest, że obecna gra Dinozaurów w niczym nie przypomina tej, jaką mieliśmy okazję oglądać jeszcze kilka miesięcy temu. Potwierdzenia powyższej tezy nie trzeba szukać daleko bowiem drużyna z Toronto przegrała 3 z 4 ostatnich spotkań.

Co się musi zatem wydarzyć, aby gra zaczęła się na powrót „kleić”, a mecze wygrywać? Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby stanięcie oko w oko z średnim przeciwnikiem, którego pokonanie pozwoliłoby nabrać chłopakom nieco większej pewności siebie.

Jeszcze dzisiejszej nocy Raptors przyjdzie zmierzyć się na wyjeździe z Charlotte Hornets. Obie drużyny rozegrały między sobą dotychczas dwa spotkania. Ku mojemu zdziwieniu to drużyna z Charlotte wyszła z obu zwycięsko, wygrywając kolejno 95-103 i 94-103. Czy pasuje ona w takim razie do opisu „idealnego” przeciwnika? Odpowiedź jest jednoznaczna – „tak”! Hornets znajdują się obecnie na 11 miejscu w Wschodniej Konferencji i wciąż walczą o awans do playoffs. Ostatnie dni pogoni, z całą pewnością dają o sobie znać w postaci zmęczenia. Warto jednak zaznaczyć, że nie czyni to z nich przeciwników, których można zlekceważyć.

Spotkanie może okazać się sporym wyzwaniem, a to za sprawą absencji dwóch ważnych zawodników – Kyle’a Lowry’ego (kontuzja pleców) oraz Amira Johnsona (problemy z kostką).

Pod nieobecność Lowry’ego, rozgrywanie przypadnie Grevisowi Vasquezowi, o którym Toros pisał w innym artykule.

Po stronie przeciwnej nie zobaczymy z kolei: Cody’ego Zellera, Michaela Kidd-Gilchrista oraz Ala Jeffersona. Szczególnie absencja tego ostatniego może okazać się dla nas sporym ułatwieniem.

Chyba każda osoba oglądająca mecze Dinozaurów widzi, że obrona pozostawia wiele do życzenia. Całe szczęście trener Dwayne Casey także dostrzegł ten problem i postanowił mu zaradzić:

„Ćwiczyliśmy nad obroną. Pracowaliśmy nad zbieraniem piłek, walką na tablicach, rotacjami – to był taki mały obóz przygotowawczy. Oczywiście nie zamierzamy stać się defensywną potęgą w kilka dni, ale parę poprawek zmieni naszą grę na lepsze.”

Przewidywani starterzy:

Raptors: Greivis Vasquez (G), DeMar DeRozan (G), Terrence Ross (F), Tyler Hansbrough (F), Jonas Valanciunas (C)

Hornets: Kemba Walker (G), Gerald Henderson (G), Jeff Taylor (F), Marvin Williams (F), Bismack Biyombo (C)

Z miłości do koszykówki:
Marcel
8 kwietnia, 2015