Zapowiedź: Memphis Grizzlies – Toronto Raptors

Neo,20 stycznia, 2015

Z „Niedźwiedziami” już wygraliśmy w tym sezonie w Air Canada Centre ale należy pamiętać że rywal był wtedy poważnie osłabiony a i tak przez większość spotkania to oni byli bliżej wygranej. Teraz będą chcieli wziąć rewanż a pomóc im ma m.in pozyskany niedawno z Boston Celtics za Tayshuan’a Prince’a Jeff Green (14,8pkt/mecz). Władze klubu zauważyły że chcąc bić się o najwyższe cele drużyna musi być wzmocniona na skrzydle i dokonała tego wybierając zawodnika, który już wkomponował się w grę swojego nowego zespołu. Marc Gasol (19,2pkt/mecz) – Zach Randolph (16,7pkt/mecz), to właśnie ten duet stanowi największą broń Grizzlies a już szczególnie Marc który jest takim typem centra który potrafi wykonywać manewry które dla wielu innych podkoszowych są totalną abstrakcją. Daje mu to ogromną przewagę nad przeciwnikiem co skrzętne wykorzystuje co oczywiście ma przełożenie w wynikach drużyny. Mike Conley (18,1pkt/mecz) to kolejny ze świetnych zawodników rywala i choć obecnie gra mniej ze względu na kontuzję kostki to jednak nie należy się spodziewać że jutro nie zagra przeciwko nam. „Niedźwiedzie” to po prostu kompletny team zaczynając od świetnych podkoszowych idąc dalej przez kapitalnych obrońców typu Tony Allen (8,2pkt/mecz) a kończąc na strzelcach jak Courtney Lee (11,6pkt/mecz). Trener David Joerger może sobie pozwolić na grę szerokim składem gdyż na rezerwie są przecież Vince Carter (5,9pkt/mecz) Beno Udrih (7,8pkt/mecz) czy Kosta Koufos (4,8pkt/mecz). Chcąc czy nie chcąc ekipa z Memphis jest po prostu zespołem bez żadnych nawet najmniejszych słabych punktów, w dodatku bardzo dobrze grają w obronie co tym bardziej stawia rywala w bardzo trudnej sytuacji. Z tak silnym przeciwnikiem przyjdzie nam jutro się zmierzyć…

Tak krytykowany ostatnio Terrence Ross (11,2pkt/mecz) był głównym autorem zwycięstwa nad Milwaukee Bucks 92-89. Jeśli ma tak grać wchodząc z ławki to lepiej się tego trzymać bowiem 16 oczek (7/12 z gry) to wynik jaki od niego jest przecież wymagany i liczymy że będzie on oznaką wychodzenia z dołka. „Dinozaury” uzyskały kilka punktów przewagi w II kwarcie i taki wynik oscylował praktycznie do końca spotkania czego efektem jest 27 zwycięstwo w sezonie. Dobre zawody także Louis’a Williams’a (15,0pkt/mecz) – 15 punktów A po 11 oczek dorzucili Jonas Valanciunas (12,6pkt/mecz) i Amir Johnson (9,7pkt/mecz) a JV do tego zebrał z tablic 13 piłek. Tyle samo zbiórek zaliczył Patrick Patterson (8,0pkt/mecz) a licznik punktowy popularnego „Patman’a” zatrzymał się za 7 punktach. Zasłonę milczenia spuszczamy na wynik DeMar’a DeRozan’a (18,9pkt/mecz) 0 oczek i 0/9 z gry, bez komentarza. W meczu nie zagrał James Johnson (8,2pkt/mecz).

Jeśli ambicje naszych chłopaków mierzą w wysokie cele a na pewno tak jest to musimy wygrywać także i takie bardzo ciężkie pojedynki ze strasznie silnymi rywalami na ich parkiecie. „Dinozaury” stoją przed dobrą okazją do potwierdzenia wysokich aspiracji ale czy tak się stanie przekonamy się jutrzejszej nocy. Spotkanie rozpocznie się o godz.2:00 i oczywiście…GO RAPTORS!!!

PRZEWIDYWANE SKŁADY:

MEMPHIS GRIZZLIESMarc Gasol – Zach Randolph – Jeff Green – Courtney Lee – Mike Conley REZERWOWI: Vince Carter – Kosta Koufos – Nick Calathes – Jon Leuer – Beno Udrih – Tony Allen – Jordan Adams.

TORONTO RAPTORS: Jonas Valanciunas – Amir Johnson – Greivis Vasquez – DeMar DeRozan – Kyle Lowry REZERWOWI: Louis Williams – Patrick Patterson – Terrence Ross – Tyler Hansbrough – Greg Stiemsma – Chuck Hayes – James Johnson.

 

Z miłości do koszykówki:
Neo
20 stycznia, 2015