Zapowiedź: Toronto Raptors – Brooklyn Nets

Neo,17 grudnia, 2014

Brooklyn Nets to zespół, który jest obecnie raczej na linii pochyłej w dół, przekonać się można po tym jak kilka dni temu w eter poszła oficjalna informacja że na sprzedaż są liderzy Joe Johnson (15,8pkt/mecz) Deron Williams (16,4pkt/mecz) i kontuzjowany (znów) Brook Lopez (16,1pkt/mecz) którego dziś zabraknie na boisku co jest ogromnym osłabieniem w szeregach rywali. W dobrej formie jest tylko „D-Will” a reszta zawodników przeplata słabsze mecze lepszymi. Nie najlepsze wyniki zespołu spowodowały że władze Nets postanowiły całkowicie przebudować zespół i pierwszym krokiem ma być właśnie pozbycie się liderów, jednak nie będzie to łatwe gdyż każdy z nich ma „tłusty” kontrakt na który zbytnio nie ma chętnych. Pierwszy transfer miał już miejsce z Philadelphia 76ers a na jego mocy Brooklyn opuścił Andrei Kirilenko a za niego do „Siatek” trafił Brandon Davies (4,0pkt/mecz). Raczej ostatni sezon na parkietach NBA gra nielubiany w Toronto Kevin Garnett (7,6pkt/mecz) a większe minuty dostaje ostatnio Sergey Karasev (4,0pkt/mecz) jednak we wczorajszym przegranym 91-95 meczu z Miami Heat doznał on kontuzji. Ciekawym posunięciem było ściągnięcie naszego znajomego Jarrett’a Jack’a (9,5pkt/mecz) czy Bojan’a Bogdanovic’a (8,9pkt/mecz). Na uwadze trzeba mieć także rozwój młodego Mason’a Plumlee (6,7pkt/mecz) czy niebezpiecznego strzelca Mirzy Teletovic’a (10,5pkt/mecz). Wszystkie argumenty w dzisiejszym spotkaniu są po stronie „Dinozaurów” a ten najsilniejszy to oczywiście nasi rezerwowi, którzy stanowią jedno z największych wsparć dla pierwszej piątki spośród wszystkich zespołów NBA. Tego samego nie można powiedzieć o naszych rywalach a dodatkowo nie najlepsza atmosfera w drużynie i możliwość wytransferowania liderów nie dodaje energii zespołowi, który aktualnie balansuje na krawędzi Play-Off. Najprawdopodobniej jednak kibice Nets muszą być przygotowani na gruntowną przebudowę zespołu gdyż aktualny roster jaki posiada Lionel Hollins delikatnie mówiąc nie spełnia podkładanych w nim nadziei…

Toronto Raptors chcą dziś jako pierwsi z zespołów na Wschodzie sięgnąć po 20 zwycięstwo w sezonie. Szanse są całkiem spore ale za darmo nikt nam wygranej nie da, tym bardziej cieszą kolejne udane pojedynki, przez co atmosfera w zespole jest na bardzo dobrym poziomie a ostatnie spotkanie z Orlando Magic tylko utwierdziło nas jak duża siła tkwi w naszych ulubieńcach. Kiepska I połowa meczu ale drugie 24 minuty to już popis gry „Dinozaurów” które pozwoliły rywalowi zdobyć wtedy tylko 30 punktów zatrzymując „Magików” na 82 oczkach.  Świetnie znów grał Louis Williams (14,6pkt/mecz) – 18 oczek a tylko jeden punkt mniej uzyskał Kyle Lowry (19,6pkt/mecz) a jego „cross-over” na Oladipo to prawdziwa poezja. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Landry Fields (3,0pkt/mecz). Człowiek który dostaje 9 baniek za nic nie robienie teraz wobec kontuzji DeRozan’a dostaje swoje minuty i trzeba powiedzieć że spisuje się dobrze. Stara się zbierać i grać agresywnie a nawet rzuca trójkę jak przedwczoraj. Skończył spotkanie z dorobkiem 8 punktów 4 zbiórek i 2 asyst a więc powodów do narzekań nie mamy i liczymy że Fields dalej będzie grał bynajmniej na takim poziomie.

7 miesięcy mija od ostatniego starcia z Nets i dziś znów oba zespoły zmierzą się ze sobą. „Dinozaury” na pewno zechcą powetować sobie niepowodzenie z Play-Off. Biorąc pod uwagę aktualną formę obu drużyn z odniesieniem zwycięstwa nie powinniśmy mieć problemu tym bardziej że Brooklyn jest w „back-to-back”  co zawsze odciska na sobie jakiejś piętno zmęczenia. To ciekawe zapowiadające się spotkanie z podtekstami rozpoczyna się o godz.2:00 i oczywiście…GO RAPTORS!

PRZEWIDYWANE SKŁADY:

TORONTO RAPTORS: Jonas Valanciunas – Amir Johnson – Terrence Ross – Landry Fields – Kyle Lowry REZERWOWI: Louis Williams – Patrick Patterson – Greivis Vasquez – Tyler Hansbrough – Chuck Hayes – Greg Stiemsma – James Johnson.

BROOKLYN NETS: Mason Plumlee – Kevin Garnett – Joe Johnson – Sergey Karasev – DeRon Williams REZERWOWI: Jarrett Jack – Mirza Teletovic – Bojan Bogdanovic – Alan Anderson – Cory Jefferson – Brandon Davies – Jerome Jordan.

 

 

Z miłości do koszykówki:
Neo
17 grudnia, 2014