Zapowiedź: Toronto Raptors – Indiana Pacers

Neo,11 grudnia, 2014

Po świetnym mienionym sezonie na tegoroczne rozgrywki apetyty znów były mocno rozbudzone. Niestety ale na zgrupowaniu kadry USA fatalnego złamania nogi doznał absolutny lider zespołu Paul George. Kontuzja jest na tyle poważna że wyklucza ona zawodnika z gry w tym sezonie. To był straszny cios dla wszystkich. Paul już co prawda rzuca do kosza ale przed nim i tak jeszcze bardzo długa rehabilitacja. Tuż przed rozgrywkami także przez urazy wypadli George Hill, który do dziś nie powrócił na koszykarskie parkiety (i nie zagra jeszcze przez jakijś czas) a także David West (11,6pkt/mecz). Ten drugi na szczęście już wrócił do zespołu po bardzo poważnym skręceniu kostki. Pacers od początku prześladuje pech, raz za razem ktoś wypada z drużyny. Przerwę miał już także Roy Hibbert (11,9pkt/mecz) i Rodney Stuckey (12,7pkt/mecz) który jest także najskuteczniejszym zawodnikiem swojego zespołu. Jakby wszystkich kłopotów było mało to dwa dni temu okazało się że za 8 tygodni przez rozcięgno podeszwowe z gry wypadł jeden z kluczowych rezerwowych – Ian Mahinmi (4,9pkt/mecz). Kompilacja tych niekorzystnych rzeczy mocno odbiła się na grze zespołu który przechodzi teraz poważny kryzys. Z bilansem 7-15 zajmują 11 miejsce na Wschodzie i notują serial 6 kolejnych porażek z rzędu. Wobec tak licznych kontuzji szansę gry dostali i wykorzystali ją bardzo dobrze Chris Copeland (11,0pkt/mecz) i Solomon Hill (10,9pkt/mecz). Obaj są bardzo regularni i jako jedni z nielicznych grają na stałym, dobrym poziomie. Pacers chcą wreszcie przełamać pasmo porażek ale nasze „Dinozaury” ani myślą aby im na to pozwolić…

Tym bardziej że jesteśmy po bolesnej porażce z Cleveland Cavaliers 101-105. Wynik co prawda nie jest zły (pamiętajmy że brakuje DeMar’a) ale praktycznie cały mecz prowadziliśmy by w końcówce kompletnie stracić głowę co kosztowało nas wygraną. Kapitalne „Double-Double” zapisał na swoim koncie Jonas Valanciunas (12,1pkt/mecz) – 18pkt. i 15zb pokazuje jak ogromny potencjał rozwija w sobie nasz Litwin. Tyle samo oczek dorzucił Terrence Ross (11,9pkt/mecz) ale nie będziemy go chwalić tym razem tylko raczej zganimy za kompletnie nieprzemyślane akcje w najważniejszym momencie spotkania. Może jego uznać za winowajcę tej porażki, niepotrzebne „wpychanie się” na siłę pod kosz szybko obróciło się przeciwko nam. Chciał wziąć ciężar gry na swoje barki i ok ale zrobił to w sposób niedopuszczalny. Właściwie nie ma co więcej mówić odnoście meczu, dodać można tyle że usprawiedliwiony był Greivis Vasquez (9,2pkt/mecz). Wenezuelczyk zdobył tylko 3 punkty ale zagrał w meczu mimo dokuczającej mu choroby.

Spotkanie z Indiana Pacers dla nas będzie walką o zachowanie 1 miejsca na Wschodzie a dla drugich o przełamanie się. Jest zatem o co rywalizować i mamy wielką nadzieje że zwycięsko z tej rywalizacji wyjdą nasze „Dinozaury”. Spotkanie zaczyna się w jutro o godz.1:30 i jak zwykle zapraszamy was do oglądania…GO RAPTORS!

PRZEWIDYWANE SKŁADY:

TORONTO RAPTORS: Jonas Valanciunas – Amir Johnson – Terrence Ross – Greivis Vasquez – Kyle Lowry REZERWOWI: Louis Williams – Patrick Patterson – Landry Fields – Tyler Hansbrough – Greg Stiemsma – Chuck Hayes – James Johnson.

INDIANA PACERS: Roy Hibbert – David West – Chris Copeland – Rodney Stuckey – C.J Watson REZERWOWI: Luis Scola – C.J Miles – Demjan Rudez – Solomon Hill – Donald Sloan – Lavoy Allen – Shayne Whittington.

 

Z miłości do koszykówki:
Neo
11 grudnia, 2014