Zapowiedź: Toronto Raptors – Sacramento Kings

Neo,7 marca, 2014

Sacramento Kings po tej wymianie nie poczynili celu jaki sobie założyli czyli awansu do Play-Off. Choć szans jeszcze nie stracili to jednak są oni już bardzo małe biorąc pod uwagę jak silny i wyrównany jest w tym sezonie Zachód. Rudy Gay (20,3pkt/mecz) w gorącej Kalifornii odzyskał swoją skuteczność której brakowało mi gdy grał w zespole Raptors i dziś będzie chciał to potwierdzić przeciwko swoim niedawnym kolegom.

Razem do spółki z Isiah Thomas (20,6pkt/mecz) którego będzie czekało ciężkie zadanie walki przeciwko świetnemu obrońcy jakim jest Kyle Lowry i największym awanturnikiem NBA DeMarcus’em Cousins’em (22,3pkt/mecz) będzie chciał dziś wygrać 2 mecz z rzędu po pokonaniu na wyjeździe Milwaukee Bucks 116-102. Jednak ta trójka zawodników to może być za mało gdyż pogubił się ostatnio Derrick Williams (8,7pkt/mecz) a także Ben McLemore (7,5pkt/mecz) i ich punktów bardzo brakuje zespołowi a pamiętajmy że nie ma już w „Królach” oddanego do Brooklyn Nets Marcus’a Thornton’a czy Jimmer’a Fredette. Jest za to do niedawna ulubieniec publiczności w Kanadzie czyli Reggie Evans (3,4pkt/mecz) który razem z Jason’em Thompson’em (7,5pkt/mecz) będzie starał się ostro walczyć „w trumnie”. Podsumowując Sacramento Kings to 3 świetnych liderów którzy jednak nie mają wsparcia w rezerwowych a bez nich o wygrane jest zawsze ciężko.

Co innego Toronto Raptors którzy poza porażką 129-134 z Washington Wizards kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. W Niedzielę wygraliśmy z bardzo silnymi Golden State Warriors 104-98 mimo braku w składzie Terrence Ross (10,6pkt/mecz) który jednak już wyleczył skręconą kostkę i będzie gotowy na dzisiejszy pojedynek. W dalszym ciągu jak prawdziwy lider gra DeMar DeRozan (22,9pkt/mecz) a Kyle Lowry (16,8pkt/mecz) swoje kłopoty ze skutecznością nadrabia prawdziwą inteligencją na parkiecie. Coraz lepiej i cieszy nas postawa Greives’a Vasquez’a (8,5pkt/mecz). Wenezuelczyk z meczu na mecz jest coraz większym wsparciem dla naszego podstawowego PG i to bardzo ważne gdyż sezon wchodzi pomału w najważniejszą cześć i trzeba będzie walczyć z całych sił. Nadal w dobrej dyspozycji są Jonas Valanciunas (10,3pkt/mecz), Amir Johnson (10,4pkt/mecz) i Patrick Patterson (8,7pkt/mecz). Każdy z nich miewa co prawda gorsze mecze ale ogółem na pewno nie zawodzą i wykonują swoje zadanie dobrze. Oby tylko tak dalej…

Dziś pojedynek wyjątkowy z wieloma podtekstami. Raptors cały czas walczą z Bulls o 3 pozycję na Wschodzie a pamiętajmy też że całkiem niedaleko są także Brooklyn Nets przez co trzeba wspinać się na wyżyny swoich umiejętności w każdym kolejnym pojedynku. Nie ma mowy o żadnym odpuszczaniu bo jak widzicie konkurencja nie śpi a wręcz przeciwnie będzie naciskać coraz bardziej. Dlatego najlepiej po prostu robić swoje a „Dinozaury” cały czas właśnie tak robią i niech ten proces trwa dalej a będzie dobrze. Dodajmy jeszcze że w pierwszym pojedynku między tymi zespołami wygrali Kings a dziwna decyzja sędziów po rzucie Lowry’ego być może odebrała nam wtedy zwycięstwo. To kolejny aspekt dla którego warto dziś zarwać noc by obejrzeć mamy nadzieję wielki rewanż „Dinozaurów” za tamtą porażkę. Mecz zaczyna się o godz.1:00 a zespoły wystąpią w składach:

TORONTO RAPTORS:
C – Jonas Valanciunas
PF – Amir Johnson
SF – Terrence Ross
SG – DeMar DeRozan
PG – Kyle Lowry
REZERWOWI: Greives Vasquez, Patrick Patterson, John Salmons, Tyler Hansbrough, Steve Novak, Chuck Hayes, Nando de Colo.

SACRAMENTO KINGS:
C – DeMarcus Cousins
PF – Jason Thompson
SF – Rudy Gay
SG – Ben McLemore
PG – Isiah Thomas
REZERWOWI: Reggie Evans, Derrick Williams, Travis Outlaw, Ray McCallum, Quincy Acy, Aaron Gray, Orlando Johnson.

Z miłości do koszykówki:
Neo
7 marca, 2014