Zapowiedź: Utah Jazz – Toronto Raptors

Neo,3 grudnia, 2014

We wspomnianym wcześniej pojedynku długo nie mogliśmy wskoczyć na odpowiednie „obroty” ale udało się to w najważniejszym momencie. Dziś może być podobnie jednak należy wziąć pod uwagę że będziemy w „back-to-back” a nasi rywali mieli o jeden dzień wolnego dłużej. Nie ma w tym nic dziwnego jeśli powiemy że gra Jazz zależy w głównej mierze od Gordon’a Hayward’a (19,6pkt/mecz),  Enes’a Kanter’a (13,3pkt/mecz) i Derrick’a Favors’a (15,9pkt/mecz) z tym że ten ostatni jest chory i choć czuje się lepiej i zarzeka że zagra w dzisiejszym spotkaniu to ostateczna decyzja zapadnie przed rozpoczęciem pojedynku. Jazz nie są tytanami ani ataku ani obrony, grają średnio zarówno w jednym jak i drugiem elemencie koszykarskiego wyszkolenia. Jednak ten zespół wyjątkowo mobilizuje się na mecze we własnej hali. Ostatnio prawie przekonali się o tym Denver Nuggets, wygrywając 103-101 ale Utah potrafiło odrobić kilkanaście oczek straty. Młody skład więc wiadomo że waleczny i dziś także zechcą wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Trey Burke (11,1pkt/mecz) to kolejny na którego musimy uważać. Młody gracz rywali 2 dni temu po brutalnym faulu Aaron’a Afflalo co prawda uniknął poważnego urazu ale nie wiadomo czy ten nieprzyjemny incydent nie odbije się choć trochę na grze zawodnika.

Kyle Lowry (19,6pkt/mecz) znów udowodnił że jest już raczej graczem formatu „All-Star” a nawet jak nie to brakuje mu do tego bardzo niewiele. 27pkt i 13as to jak na PG monstrualne „Double-Double” i to na pewno mieć na uwadze dziś będą mieć rywale. Nieobecność lidera wykorzystuje Terrence Ross (11,7pkt/mecz), który tym razem uzyskał 20 punktów (świetnie rozpoczynając spotkanie). Widać że „T-Ross” jak owoc dojrzewa do coraz lepszej gry i do brania na siebie coraz większej odpowiedzialności za wynik zespołu. Prawdziwym „X-Factor’em” okazał się jednak James Johnson (7,3pkt/mecz). Były gracz Kings zapisał 19 oczek i to dzięki jego postawie Raps potrafili uzyskać nawet 14 oczek przewagi, trzymaj formę JJ. Tylko 4 punkty dorzucił Louis Williams (14,0pkt/mecz). „Sweet Lou” drugi mecz z rzędu zagrał na bardzo słabej skuteczności meczowej, tym razem 1/9 z gry, uznajemy to jednak za wypadek przy pracy.

Wygrana będzie podwójnie cenna, gdyż konkurencja ostrzy sobie zęby aby zając nasze miejsce na fotelu lidera Konferencji a już za 2 dni gramy w ACC z „Kawalerią” a więc aby do tego meczu przystąpić jeszcze bardziej zmobilizowanym zwycięstwo jest potrzebne. Każde udane starcie wobec utraty lidera jeszcze bardziej buduje zespół a więc panowie po 15 zwycięstwo w sezonie. Spotkanie rozpoczyna się o godz.3:00 i oczywiście…GO RAPTORS!

PRZEWIDYWANE SKŁADY:

UTAH JAZZ: Enes Kanter – Derrick Favors – Gordon Hayward – Alec Burks – Trey Burke REZERWOWI: Trevor Booker – Dante Exum – Joe Ingles – Rudy Gobert – Rodney Hood – Jeremy Evans – Steve Novak.

TORONTO RAPTORS: Jonas Valanciunas – Amir Johnson – Terrence Ross – Greivis Vasquez – Kyle Lowry REZERWOWI: Louis Williams – Patrick Patterson – Landry Fields – Tyler Hansbrough – James Johnson – Greg Stiemsma – Chuck Hayes.

Z miłości do koszykówki:
Neo
3 grudnia, 2014