Zapowiedź: Washington Wizards – Toronto Raptors

Neo,31 stycznia, 2015

„Czarodzieje” w tegorocznych rozgrywkach mierzą równie wysoko co Raptors i to się jak dotychczas sprawdza. Oba zespoły są w czubie Wschodu i dzieli je w tabeli zaledwie jedno zwycięstwo (Raps mają 2 miejsce a Wizards są na 3 lokacie). Łatwy wniosek się nasuwa że zwycięzca dziś usadowi się na fotelu widelidera Konferencji. Podopieczni Randy Wittman’a są praktycznie kopią naszego zespołu, nie przegrywają w swojej hali a trochę gorzej wiedzie im się na wyjazdach. Genialnie zapowiada się pojedynek naszego KLow7 z John Wall (17,2pkt/mecz). Obaj zawodnicy to „mózgi” swoich okrętów a za 2 tygodnie wyjdą jako startowcy Wschodu na Mecz Gwiazd. Bardzo dobry duet weterana Paul’a Pierce’a (12,8pkt/mecz) i młodego Bradey’a Beal’a (14,8pkt/mecz) jest śmiertelnym zagrożeniem dla rywali i choć popularny „TheTruth” nie biega do każdej kontry szybko grającego Wall’a to jednak jego doświadczenie jest wręcz nieocenione.  No i oczywiście podkoszowi którymi są energiczny Brazylijczyk Neno Hilario (11,1pkt/mecz) i nasz Polak czyli Marcin Gortat (12,0pkt/mecz). Tutaj pod koszami także będą lecieć iskry gdyż „Dinozaury” przeciwstawią się Amir’em „waleczne serce” i JV. Praktycznie na każdej pozycji będzie niesamowita rywalizacja, oba zespoły dysponują gwiazdami i bardzo dobrymi rezerwowymi a nie zapominajmy że w Wizards odbudował się strzelec, kiedyś grał u nas czyli Rasual Butler (9,1pkt/mecz), dobrze też nam znany jest Kris Humphries (8,3pkt/mecz) którego kariera koszykarska tak naprawdę zaczęła się rozkręcać gdy reprezentował barwy Raptors. Pierwszy sezon w zawodowej lidze był bardzo trudny dla #3 Draftu 2013 czyli Otto Porter’a Jr. (5,5pkt/mecz). Zawodnik długo leczył kontuzję i dopiero od tegorocznych rozgrywek zaczął tak naprawdę grać, początek sezonu miał dość dobry ale ostatnio jednak przygasł.

Toronto Raptors do połowy III kwarty kontrolowali pojedynek z Brooklyn Nets prowadząc nawet 17-stoma oczkami ale nagle stanęliśmy i zrobiło się bardzo niebezpiecznie gdyż w pewnym momencie przegrywaliśmy nawet 4 punktami. Na szczęście w potrzebie obudził się autor 26 oczek czyli DeMar DeRozan (18,4pkt/mecz) a ogromną walecznością popisał się Amir Johnson (9,9pkt/mecz) który uzyskał tylko 2 punkty mniej niż nasz lider. To oni we dwóch praktycznie rozstrzygnęli dogrywkę na naszą korzyść ale powiedzmy sobie szczerze że sami sobie sprawiliśmy kłopoty w tym meczu, powinniśmy zwyciężyć w regulaminowych 48 minutach ale jak to się mówi „zwycięzców się nie sądzi”. Nie wolno zapomnieć że znów mocno produktywny był Louis Williams (15,4pkt/mecz) i jego 25 zdobytych punktów. Dobry początek miał Greivis Vasquez (9,6pkt/mecz), Wenezuelczyk później przycichł ale ostatecznie 8 oczek i 7 asyst jest jak na niego wynikiem poprawnym.

Trudno wskazać faworyta, „Dinozaury” będą w „back-to-back” i to w dodatku po morderczym boju z Nets a Wizards przystąpią do tego pojedynku zdecydowanie świeżsi. Nie mniej nasze chłopaki notują serial w postaci 5 zwycięstw z rzędu a że ostatnio seryjnie wygrywaliśmy w stolicy USA to i tym razem liczymy na kolejną wygraną. Trzeba jednak pamiętać że rywal będzie zdecydowanie silniejszy ale Raptors w tym sezonie już niejednokrotnie udowadniali że potrafią walczyć jak lwy na terenie silnego przeciwnika. Spotkanie rozpoczyna się o godz.1:00 i znów będzie transmisja na kanale Canal+Sport, także tym bardziej zapraszamy do oglądania i oczywiście…GO RAPTORS!!!

PRZEWIDYWANE SKŁADY:

WASHINGTON WIZARDS: NeNe Hilario – Marcin Gortat – Paul Pierce – Bradley Beal – John Wall REZERWOWI: Rasual Butler – Andre Miller – Kris Humphries – Otto Porter Jr – Kevin Seraphin – Drew Gooden – Garrett Temple.

TORONTO RAPTORS: Jonas Valanciunas – Amir Johnson – Greivis Vasquez – DeMar DeRozan – Kyle Lowry REZERWOWI: Louis Williams – Patrick Patterson – Terrence Ross – Tyler Hansbrough – Greg Stiemsma – Chuck Hayes – James Johnson.

Z miłości do koszykówki:
Neo
31 stycznia, 2015