Zapowiedź: New York Knicks – Toronto Raptors

Neo,13 października, 2014

To było bardzo gorące lato dla zespołu z Nowego Jorku, bardzo długo nie było wiadomo, co zrobi lider drużyny – Carmelo Anthony. Ostatecznie pozostał on w ekipie, którego trenerem został Derek Fisher (w zeszłym sezonie jeszcze zawodnik). Phil Jackson dokonał też jednego dużego transferu z Dallas Mavericks i tak w NY nie ma już m.in Tyson’a Chandler’a czy Raymond’a Felton’a, ale za to nowym zawodnikiem został chociażby Jose Calderon. Dobrze nam znamy Hiszpan będzie grał w jednej drużynie razem z Andrea Bargnani’m, który powraca do gry po poważnej kontuzji łokcia. Czeka nas zatem spotkanie ze „starymi – znajomymi”. Poza tą wymianą żadne większe zmiany nie nastąpiły, jest to oczywiście spowodowane ogromnym ponad 100-milionowym kontraktem Amare Stoudemire’a. Phil Jackson usilnie starał się przehandlować zawodnika, ale ten ostatecznie został (przynajmniej) na razie w NY.

Drugie zwycięstwo odnieśli Toronto Raptors w Preseason. W Piątek wygraliśmy z Boston Celtics 116-109, choć sam mecz był bardzo wyrównany i dopiero w IV kwarcie „Dinozaury” zadały ostateczny cios. Cieszy bardzo dobra forma liderów DeMar’a DeRozan’a i Kyle’a Lowry’ego. Pozostali zawodnicy także pomału łapią optymalną dyspozycję, mimo że jeszcze dużo pracy nad zespołem (szczególnie straty), ale miejmy nadzieję, że do rozpoczęcia sezonu ten problem zostanie w większym stopniu zażegnany. Jedyne czego nie doczekali się kibice to występu Bruno Caboclo. Swojej szansy nie otrzymał także żaden z zawodników walczących o ostatnie miejsce w drużynie, mimo że w pojedynku z „Królami” z bardzo dobrej strony pokazał się Jordan Hamilton. Mamy nadzieję, że dziś Dwane Casey da pograć wszystkim swoim graczom.

Pojedynek New York Knicks z Toronto Raptors rozpoczyna się o godz.1:30 i wszystkich zapraszamy do wspólnego oglądania (wiemy, że jest Poniedziałek), ale mimo wszystko kto tylko zechce to wszystkich serdecznie namawiamy na wspólne nocne widowisko, przecież my też musimy się przygotować do trudów nieprzespanych nocy…

Z miłości do koszykówki:
Neo
13 października, 2014